30 lipca 1946 roku Amon Goeth, były komendant KL Płaszów został przewieziony na proces do Polski razem z Rudolfem Hoessem, byłym komendantem KL Auschwitz. Na dworcu głównym w Krakowie czekał na nich tłum rozwścieczonych ludzi. Przy czym to nie Rudolfa Hoessa rozpoznali zgromadzeni ludzie, lecz Amona Goetha zwanego ,,rzeźnikiem z Płaszowa''. Rudolf Hoess wspominał tamten dzień w swoim pamiętniku: ,,30 lipca przybyłem wraz z siedmioma innymi Niemcami do Krakowa. Na dworcu musieliśmy przez dłuższą chwilę czekać na samochód. W tym czasie zgromadziło się koło nas sporo ludzi, którzy nam złośliwie urągali. Götha zaraz poznano. Gdyby samochód nie nadjechał zaraz, obrzucono by nas kamieniami.''

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz