Skrzyżowanie ul. Złotej i Wielkiej. Grupa warszawiaków rusza po wodę – wzdłuż ulicy, częściowo w rowie wykopanym dla ochrony przed ostrzałem, ukryci za barykadą z piasku, ziemi i płyt chodnikowych. W rękach wiadra, garnki, kanki – naczynia, w których chcieli przynieść kilka litrów życia.
Za ich plecami fasady kamienic, barykady, resztki codzienności: sklep mięsny z szyldem „Fr. Getter i synowie. Wędliny. Mięso” i tabliczka z nazwą ulicy „ul. Wielka”.
Dla nich zwykłe pójście po wodę oznaczało narażenie życia.
Autor zdjęcia : Tadeusz Bukowski „Bończa”/Muzeum Powstania Warszawskiego
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz