W ekonomii malborskiej zboże było królem. Żyto, pszenica, owies i jęczmień dominowały w pejzażu pól otaczających zamek. W każdej wsi i folwarku skrupulatnie liczono powierzchnię zasiewów i plony – nie z miłości do statystyki, lecz z konieczności przetrwania i rozliczeń z królewskim skarbcem. Żyto i owies trafiały najczęściej do spichlerzy jako pasza i podstawa zapasów. Pszenica i jęczmień, ze względu na swoją jakość, kierowane były na sprzedaż lub do warzenia piwa w browarach zamkowych. Nadwyżki regularnie spławiano Wisłą do Gdańska, stanowiąc stały dochód dla korony.
jako pochodna określonego zbioru informacji w nie określonej rzeczywistości
ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.
wtorek, 10 lutego 2026
W czasach Zygmunta III Wazy ekonomia malborska, czyli najbogatsze dobra stołowe w Rzeczypospolitej
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz