Oddziały wileńskich struktur AK
po brawurowym ataku rozbiły 750-osobowy garnizon litewskich kolaborantów z Saugumy i tzw. "szaulisów" - litewskich łotrów kolaborujących z Niemcami, pomagającym niemieckim okupantom mordować Polaków i obywateli II RP.
Dowódcą akcji był mjr Czesław Dębicki „Jarema”, który dysponował ok. 600 ludźmi, zaś ppłk Aleksander Krzyżanowski "Wilk” wspólnie z mjr. Antonim Olechnowiczem „Pohoreckim” osobiście nadzorowali operację
W trakcie walk zginęło 13 żołnierzy AK, wśród rannych znajdował się por. Gracjan Fróg "Szczerbiec”. Zginęło 50 Litwinów, ok. 60 zostało rannych. Do niewoli wzięto wg różnych źródeł od 120 do ponad 300 jeńców, których partyzanci rozebrali do bielizny, uniemożliwiając im tym samym ucieczkę. Litwini tacy byli pewni swojego niemieckiego sojusznika, pycha nie popłaca. Wrócili do Wilna na bosaka.
Cześć i Chwała Bohaterom