ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

niedziela, 28 czerwca 2026

Władysław Łukasiuk „Młot”

27 czerwca 1949 r. w okolicach wsi Czaje-Wólka (gm. Ciechanowiec) zginął Władysław Łukasiuk „Młot”. Został śmiertelnie postrzelony przez jednego ze swoich podkomendnych w okolicznościach, które do dziś budzą kontrowersje i są przedmiotem badań historyków.

Władysław Łukasiuk urodził się 16 (według części źródeł 19) lutego 1906 r. we wsi Tokary koło Siedlec w rodzinie chłopskiej. Uczył się w gimnazjach w Drohiczynie i Sokołowie Podlaskim. Podczas służby wojskowej w kawalerii uległ wypadkowi, w wyniku którego doznał trwałego uszkodzenia lewej nogi. Mimo kalectwa prowadził aktywną działalność społeczną – był m.in. komendantem straży pożarnej, prowadził sklep w Mężeninie i pełnił funkcję zastępcy wójta. Istnieje przypuszczenie, że w tym czasie rozpracowywał dla polskiego wywiadu środowiska komunistyczne (w tym Wandę Wasilewską) i masońskie. 

W czasie drugiej wojny światowej od 1940 r. działał w strukturach ZWZ-AK. Brał udział w zabezpieczeniu elementów niemieckiej rakiety V-2 odnalezionej nad Bugiem, które następnie przekazano alianckiemu wywiadowi. Po wkroczeniu Armii Czerwonej nie złożył broni, obawiając się represji ze strony NKWD. 

W 1945 r. walczył w oddziałach Armii Krajowej Obywatelskiej na Podlasiu, a następnie wstąpił do słynnej 5. Wileńskiej Brygady AK dowodzonej przez Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę”. Uczestniczył w licznych starciach z siłami komunistycznymi. Od października 1946 r. dowodził 6. Wileńską Brygadą AK, prowadząc działania przeciwko funkcjonariuszom UB, MO i oddziałom KBW na terenach Podlasia oraz wschodniego Mazowsza. Nie skorzystał z amnestii w 1947 r., przewidując, że władze komunistyczne nie dotrzymają jej warunków. 

„Młot” cieszył się dużym autorytetem wśród swoich żołnierzy i części lokalnej ludności. Pomimo niepełnosprawności osobiście uczestniczył w działaniach bojowych. Przez kilka lat skutecznie unikał obław organizowanych przez aparat bezpieczeństwa.

Początkowo pochowano go w Lesie Rudzkim, jednak 13 sierpnia 1949 r. funkcjonariusze UB wydobyli jego ciało i przewieźli je w nieznane miejsce. Miejsce jego ostatecznego pochówku pozostaje nieznane.

W 2007 r. prezydent RP Lech Kaczyński pośmiertnie odznaczył Władysława Łukasiuka Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. 

Na zdjęciach:
Władysław Łukasiuk „Młot”. Źródło: AIPN.

Władysław Łukasiuk „Młot” (oznaczony cyfrą „7”) wśród kadry dowódczej 5. Brygady Wileńskiej AK. Źródło: AIPN.
 
Kadra dowódcza 5. Brygady Wileńskiej AK, prawdopodobnie w 1945 r. na Białostocczyźnie. Stoją od lewej: Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka”, Jerzy Jezierski „Stefan”, Władysław Łukasiuk „Młot”, Zygmunt Błażejewicz „Zygmunt”, Lucjan Minkiewicz „Wiktor”, Jan Zaleski „Zaja”. W tle inni żołnierze Brygady. Źródło: AIPN.

To najlepszy napój na ekstremalny upał. Berberowie stosują go po 1000 lat prób i błędów.

 

Dawno dawno temu w 2008 przejechałem Maroko 🇲🇦 z plecakiem, od Tangeru po Saharę Zachodnią. I wszyscy piją tam miętową herbatę. Jak to możliwe, że mieszkają na Saharze. 45°C w cieniu i piją gorącą herbatę? Brzmi jak szaleństwo? To najlepiej przetestowana strategia chłodzenia na świecie. Berberowie odkryli to bez laboratorium. Nauka dogoniła ich dopiero teraz. Dlaczego to działa: gorący napój = sygnał do pocenia. Kiedy pijesz coś ciepłego, receptory w przełyku i żołądku informują mózg: „robi się gorąco”. Organizm reaguje nadprodukcją potu. A pot, który paruje, zabiera z ciała więcej ciepła, niż dostarczył kubek herbaty. Badanie Ollie Jaya z University of Ottawa (2012) potwierdziło: gorący napój realnie obniża magazynowane ciepło ciała. A mięta to neurologiczny trik. Mentol aktywuje receptory TRPM8 te same, które reagują na zimno. Mózg dostaje sygnał „chłód”, choć temperatura ciała się nie zmienia. Czujesz orzeźwienie bez zimnego napoju. Zimna cola daje ulgę na 3 minuty, a potem organizm musi ją podgrzać i pocisz się jeszcze bardziej. Gorąca mięta uruchamia twój własny system chłodzenia. Berberowie wiedzieli to, zanim wynaleziono lodówkę.

sobota, 27 czerwca 2026

Najbardziej ohydna akcja UPA?

https://x.com/PUsiadek/status/2070781930900263244/video/1 

O ataku banderowców na cywilny pociąg - zatrzymanie (najpr. zwerbowany maszynista-Ukrainiec), legitymacja by odseparować Polaków, a potem likwidacja w typowym stylu. Dziecięce głowy rozbite kolbą karabinu, odrąbane dłonie, ciężarne kobiety przybite bagnetami do ziemi. Bohaterowie. Fragment materiału z kanału Na tropie historii.

Wszyscy w tej sali i ja również jesteśmy odpowiedzialni za to przestępstwo. ???

 

Tłumaczenie z języka turecki
W Ameryce 15-letni chłopiec został przyłapany na kradzieży chleba w sklepie. Podczas próby ucieczki przewrócił jeszcze półkę. Chłopiec został aresztowany i postawiony przed sądem. Przed wydaniem wyroku sędzia chce wysłuchać chłopca. Sędzia: „Dlaczego ukradłeś?” Chłopiec: „Potrzebowałem chleba.” Sędzia: „Nie mogłeś po prostu kupić chleba zamiast kraść?” Chłopiec: „Nie miałem pieniędzy na zakup.” Sędzia: „Mogłeś poprosić rodzinę o pieniądze.” Chłopiec: „W domu jest tylko mama. Mama jest chora i bezrobotna. Właśnie dlatego ukradłem trochę chleba i sera.” Sędzia: „Jesteś mały, normalnie nie masz pracy.” Chłopiec: „Pracowałem przy myciu samochodów. Tydzień temu dostałem pozwolenie, żeby pójść obsłużyć mamę, i dlatego mnie zwolnili.” Sędzia: „Nie miałeś nikogo, od kogo mógłbyś prosić o pomoc?” Chłopiec: „Codziennie wychodząc z domu, kontaktuję się z co najmniej pięćdziesięcioma adresami szukającymi pracowników do dowolnej pracy, ale bezskutecznie. W końcu zdecydowałem się na kradzież.” Po zeznaniu chłopca sędzia ogłosił swój wyrok: – „Kradzież, zwłaszcza kradzież CHLEBA, jest bardzo wstydliwym przestępstwem. I wszyscy jesteśmy za to odpowiedzialni. Wszyscy w tej sali i ja również jesteśmy odpowiedzialni za to przestępstwo. Dlatego wszyscy uczestnicy procesu otrzymają karę w wysokości 10 dolarów. Nikt nie opuści sali sądowej, dopóki każdy z was nie zapłaci 10 dolarów.” Po wpłaceniu swoich 10 dolarów sędzia nałożył na sklep, który wydał głodne dziecko policji, karę w wysokości 1000 dolarów. Po usłyszeniu wyroku chłopiec nie mógł powstrzymać łez i podekscytował się, widząc sędziego podczas odczytywania drugiego wyroku. Sędzia próbując ukryć swoje łzy, opuścił salę. Ostatnie słowa sędziego brzmiały tak: – „Jeśli jedna osoba zostanie przyłapana na kradzieży CHLEBA, wszyscy ludzie tej wspólnoty, społeczeństwa i państwa powinni się wstydzić.”
Oceń to tłumaczenie: