ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

środa, 30 września 2026

Za każdym wielkim mężczyzną stoi kobieta, która wierzyła w niego, zanim uwierzył w niego świat.

 

"Miała 13 lat, kiedy usłyszała: „Zostań moją żoną”. Na parkiecie podszedł do niej szczupły chłopak z błyskiem w oku i powiedział: — „Właśnie zrozumiałem, że wszystkie moje wiersze są o tobie. Wyjdziesz za mnie?” Dziewczynka spokojnie uniosła wzrok i odpowiedziała: — „Dobrze. Ale najpierw pozwól mi skończyć szkołę”. On — Gabriel García Márquez. Ona — Mercedes. Pobrali się… 13 lat później. „Nie byliśmy zaręczeni. Po prostu cierpliwie czekaliśmy na to, co było nam pisane” — wspominał Márquez już w późnych latach życia. Kiedy Gabo pisał „Sto lat samotności”, zamknięty w pokoju, Mercedes dźwigała ich świat na swoich barkach: — wierzyła w niego, — utrzymywała rodzinę, — i nigdy nie miała wątpliwości, że jej mąż jest geniuszem. Kiedy rękopis był gotowy, nie mieli nawet pieniędzy, by go wysłać. Mercedes sprzedała ostatnie rzeczy, jakie miała — suszarkę do włosów i mikser. Kilka miesięcy później cały świat dowiedział się, kim jest Gabriel García Márquez. To właśnie ta powieść przyniosła mu światową sławę i Nagrodę Nobla. Za każdym wielkim mężczyzną stoi kobieta, która wierzyła w niego, zanim uwierzył w niego świat." za Kawa z mlekiem

Wolność to nie tylko pieniądze, to życie „bez zezwoleń”.

 https://x.com/antikommunistic/status/2105162370104623325/video/1

Tłumaczenie z języka angielski
W kapitalistycznym społeczeństwie nie potrzebujesz zgody urzędnika państwowego, aby założyć firmę, napisać książkę, uruchomić podcast czy zmienić karierę. W komunistycznym społeczeństwie każdy aspekt twojego twórczego i ekonomicznego życia wymaga państwowej aprobaty. Wolność to nie tylko pieniądze, to życie „bez zezwoleń”.

Niemcy uwieszali się na ciałach mordowanych, by przyspieszyć ich zgon.

 

...niemieccy funkcjonariusze, na czele z wyjątkowo sadystycznym gestapowcem Hansem Peterem, który zastrzelił jednego ze skazanych (Józefa Gierdalskiego), gdy pod mężczyzną zerwał się sznur, dwaj zamaskowani niemcy uwieszali się na ciałach mordowanych, by przyspieszyć ich zgon.

30 września 1942 r. Niemcy przeprowadzili publiczną egzekucję, wieszając 29 mieszkańców Ostrowca Świętokrzyskiego na rynku miasta.

 

"Niemcy to porządni i kulturalni ludzie. Na pewno nie zrobią nam niewinnym ludziom krzywdy". ACHTUNG ❗️ ACHTUNG ❗️ W nocy z 15 na 16 września 1942 r. funkcjonariusze ostrowieckiej komendy Gestapo aresztowali 30 mężczyzn po rewizjach w ich domach. Osadzono ich w areszcie przy ul. Głogowskiego (w budynku ratusza). Część przesłuchiwano w siedzibie Gestapo przy ul. Sienkiewicza. Oficjalnym pretekstem był odwet za akcję dywersyjną polskiego podziemia : zniszczenie mostu kolejowego i gazociągu w Romanowie (dzielnica Ostrowca) na linii Skarżysko–Rozwadów. Aresztowani i zgładzeni przez Niemców to przedstawiciele miejscowej Elity : urzędnicy Zarządu Miejskiego i Urzędu Skarbowego, pracownicy Zakładów Ostrowieckich, nauczyciele, kupcy, przedsiębiorcy, lekarz, pocztowcy i jeden uczeń/harcerz. Najmłodszy miał 19 lat (Tadeusz Gryglewicz), najstarszy był Jan Dzienniak. Polskich Męczenników przyprowadzono z aresztu. Wieszano ich w porządku alfabetycznym. Zachowywali się spokojnie i z godnością, żegnając się słowami „Do widzenia Panom”. Leon Braziulewicz (major WP, pracownik Zakładów Ostrowieckich) był pierwszy. Przed śmiercią powiedział Niemcom : „Za dzisiejsze widowisko niech Pan Bóg wam zapłaci”. Pierwsze Ofiary wieszano bez stołka : pętlę zakładał Żyd z getta ostrowieckiego, po czym podciągano skazańca. Później związano nogi i podciągano wyżej. Dwóch oprawców wieszało się na ofierze, by przyspieszyć śmierć. Egzekucja trwała około dwóch godzin. Zwłoki wisiały do godz. 18. Potem zdjęto je platformami konnymi z browaru Stanisława Saskiego (również powieszonego) i pochowano w zbiorowej mogile w wyrobisku piasku pod murem cmentarza parafialnego przy ul. Denkowskiej. W maju 1944 r. Niemcy oblali szczątki żrącą substancją. Do wieszania Niemcy zmusili (lub zgłosili się) Żydów z lokalnego getta. Na zdjęciu rodziny pomordowanych na Rynku przy zbiorowej mogile za murem cmentarza przy ulicy Denkowskiej. buycoffee.to/kasjopea