ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

piątek, 17 lipca 2026

300 osobowa sotnia morderców z UPA dokonała zbrodni ludobójstwa na 496 Polakach

14 lipca 1943 roku w Kołodnie w powiecie krzemienieckim w obwodzie tarnopolskim na Ukrainie 300 osobowa sotnia morderców z UPA dokonała zbrodni ludobójstwa na 496 Polakach. Tragizmu temu wydarzeniu dodaje fakt, że 300 spośród ofiar było dziećmi.
Według zeznań świadków mordów dokonywano tylko wewnątrz budynków. Dlaczego? Z prostej przyczyny. Chodziło tylko o to, żeby dokonywana na Polakach masakra jak najdłużej pozostała tajemnicą. Do trwającej zaledwie trzy godziny rzezi użyto broni palnej, tasaków i siekier. Ofiary zbrodni grzebano w miejscu ich śmierci czyli głównie koło własnych domów po to, by nikt nigdy nie odnalazł masowego grobu. Jeszcze tej samej nocy część miejscowej ludności ukraińskiej usypała w miejscu kaźni kopiec na cześć "zwycięstwa" nad Polakami.
Innym tragicznym wątkiem, który może posłużyć za poruszający epilog  tego wydarzenia jest fakt, że zaledwie cztery dni później ta sama UPA dokonała mordu na kilkudziesięciu Ukraińcach, którzy pomagali Polakom lub nie wyrazili zgody na udział w tej i kolejnych akcjach.

WIDZISZ EFEKT MOJEJ PRACY!
WESPRZYJ MNIE KWOTĄ 5 ZŁ NA
https://suppi.pl/https-wwwfacebookcom-historiapolskidzienpodniu
DOCHÓD PRZEZNACZAM NA LECZENIE MOJEGO SERCA.

Wpłat można też dokonywać na numer konta 
42 1940 1076 5881 9071 0000 0000

BLIK NA NUMER 667 111 748 

ADMINISTRACJA NIE ODPOWIADA ZA TREŚĆ KOMENTARZY.

Nastawa ołtarza z 1600r w kościele pw.Św Jakuba, pocysterski.

BESTIE Z BANDY BURŁAKI



Z meldunku nr 77 z 16.07.1947 r. dowiadujemy się, że bestialstwo w UPA wciąż „kwitło”. W dniu 8.06.1947 r. plutonowy Antoni Pantera z 40 pułku artylerii lekkiej wpadł w krwawe łapy bandytów z sotni Burłaki. Bandyci – banderowcy mieli okazję podjąć próbę zaprezentowania się jako ludzie, ale jak zwykle wybrali hańbę zbrodni – jeńca bili, torturowali, obcięli nos wraz z górną wargą, wykłuli oczy, zamordowali, dusili prowizoryczną „garotą” (sznur zaciskany obrotami kija), dla pewności trzykrotnie wbili bagnet w serce. Żołnierze GO „Wisła” znaleźli ciało kolegi 16.07.1947 r.

RĘCE PRECZ OD UKRAIŃSKICH DZIECI!

Jednym ze skutków działalności Grupy Operacyjnej „Wisła” było odcięcie wpływu „wychowawców” z OUN-UPA na ukraińskie dzieci – jak zgubny był to wpływ, świadczy przykład udziału ukraińskich dzieci w ludobójstwie ludności polskiej:

„w Hucie Lubyckiej w 1944 roku ukamienowany przez dzieci ukraińskie został Jan Mroczek – mieszkaniec Woli Wielkiej” 

Źródło: https://tygodnikzamojski.pl/artykul/w-hucie-lubyckiej-odslonieto-n2406447?fbclid=IwY2xjawTCtKZleHRuA2FlbQIxMABicmlkETA1UTNaUGtGUnZsQUFPN3dJc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHu1hRmbJ-dbpy8FFOiClPa1d4zXtZD-1Qno3xnxeZd8uTsv6eoVwOr5e1X4k_aem_cGpzBt5Wok4BBneVXOs_MQ 

Domyślam się, że to strach przed OUN-UPA sparaliżował dorosłych Ukraińców z Huty Lubyckiej przed powstrzymaniem żądzy mordu młodocianych ukraińskich bestii. Nie wiem, czy impulsem do ukamienowania było „naruszające honor” małych banderowców ZWRÓCENIE im UWAGI przez Jana Mroczka, czy wystarczył prosty fakt, że mówił po polsku?

ILUSTRACJA nr 1. Nie ma fotograficznej dokumentacji  ukraińskiego „dziecięcego” mordu w Hucie Lubyckiej w 1944 roku. Ale jest dokumentacja fotograficzna z Lwowa, z 1941 roku. W tym czasie liczba zorganizowanych „sympatyków” junaków OUN wśród ukraińskiej młodzieży szacowana była w tysiącach:

„Jedno z ikonicznych zdjęć pogromu lwowskiego przedstawia młodą kobietę ubraną jedynie w bieliznę i pończochy. Przerażona biegnie ulicą, desperacko próbując uciec przed tłumem. Wśród jej prześladowców są nawet dzieci płci męskiej uzbrojone w kije i kamienie.”

Tak samo mogło wyglądać ukamienowanie Polaka przez ukraińskie dzieci w Hucie Lubyckej w 1944 roku...

Fotografia (skadrowana) i cytowany tekst: Marta Hawryszko, Facebook.

ILUSTRACJA nr 2. Pomnik ofiar OUN-UPA w Hucie Lubyckiej.

Na odsłoniętym 12.07.2026 r. pomniku upamiętniono również zamordowanego przez ukraińskie „dzieci” 44-letniego Polaka Jana Mroczka (zaznaczony kolorem czerwonym). Źródło:

Źródło: https://tygodnikzamojski.pl/artykul/w-hucie-lubyckiej-odslonieto-n2406447?fbclid=IwY2xjawTCtKZleHRuA2FlbQIxMABicmlkETA1UTNaUGtGUnZsQUFPN3dJc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHu1hRmbJ-dbpy8FFOiClPa1d4zXtZD-1Qno3xnxeZd8uTsv6eoVwOr5e1X4k_aem_cGpzBt5Wok4BBneVXOs_MQ 

WYBÓR BANDEROWCÓW – BESTIALSTWO

W książce doktora Krzysztofa Zabierka „Wyklęci III RP” na stronie 382 jako żołnierz zabity przez UPA figuruje plutonowy Antoni Pantera, syn Antoniego, brak daty urodzenia, data śmierci 5.07.1947 r., miejsce śmierci Średnie, powiat Przemyśl.

WYBÓR ZEŁENSKIEGO – GLORYFIKACJA „ŻYDOBÓJCÓW”

Narodowość żydowska prezydenta Ukrainy jest wykorzystywana w charakterze argumentu o braku możliwości pojawienia się neonazizmu w państwie przez niego rządzonym.

Ani Zełenski, ani rabini żydowscy pozostający na Ukrainie, nie wypowiedzieli ani słowa sprzeciwu wobec gloryfikacji ukraińskich esesmanów z dywizji „Galizien”. W dniu 25.05.2026 r. to już nie była bierność głowy państwa – aktywnie włączył się w gloryfikację KOLABORANTÓW HOLOKAUSTU!

ILUSTRACJA nr 3:

„Dziś, jako ukraińska Żydówka i badaczka Holokaustu, czuję głęboki wstyd.
Nigdy nie wyobrażałem sobie, że w moim kraju – kraju, w którym naziści zamordowali 1,5 miliona Żydów, z Babim Jarem, symbolem Holokaustu w Związku Radzieckim, kraju, który twierdzi, że walczy o „wolność i demokrację” – nazistowski kolaborant i przywódca OUN, taki jak Andrij Melnyk, zostanie pochowany z pełnymi honorami państwowymi.
Mężczyźni pod dowództwem Melnyka służyli w policji pomocniczej pod dowództwem nazistów. Polowali na Żydów ukrywających się na strychach, w piwnicach, lasach i stodołach, desperacko pragnących przeżyć Holokaust. Pilnowali gett i obozów. Prowadzili Żydów na miejsca egzekucji. Brali udział w rozstrzeliwaniach u boku Niemców.”

Fotografia i cytowany tekst: Marta Hawryszko, Facebook.

ILUSTRACJA nr 4:

„Wiosną 1943 roku Holokaust na Ukrainie dobiegał końca. Żydowscy sąsiedzi zniknęli – wymordowani na oczach, a często z pomocą, zwolenników Melnyka. I właśnie wtedy Melnyk poparł utworzenie Dywizji Waffen-SS Galicja, której członkowie złożyli przysięgę Adolfowi Hitlerowi.
A dziś prezydent mojego kraju – człowiek, którego krewni zostali zamordowani przez nazistów – klęka przed trumną tego nazistowskiego kolaboranta.
Trudno wyobrazić sobie większe upokorzenie dla Żydów. To upokorzenie dla wszystkich, którzy kiedyś wierzyli, że hasło „Nigdy więcej” coś znaczy na współczesnej Ukrainie – kraju, w którym wojowniczy nacjonalizm etniczny coraz bardziej dyktuje politykę pamięci i tożsamości narodowej.”

Fotografia i cytowany tekst: Marta Hawryszko, Facebook.

WYBÓR RZECZYPOSPOLITEJ

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Izraela, Yad Vashem. ILUSTRACJA nr 5:

„Wyrażamy żal w związku z decyzją przeprowadzenia oficjalnej państwowej ceremonii powtórnego pogrzebu lidera OUN Andrija Melnyka, który kolaborował z nazistami.

Nie wolno ignorować prawdy historycznej i pamięci o ofiarach, zamordowanych przez nazistów i ich wspólników.”

Yad Vashem:

„Ponowny pogrzeb Andreja Melnyka z honorami państwowymi na Ukrainie budzi poważne obawy. Uhonorowanie przywódcy ruchu, który wspierał i kolaborował z nazistowskimi Niemcami podczas prześladowań i mordowania milionów Żydów, podważa integralność moralną niezbędną do zachowania pamięci o Holokauście. Yad Vashem jest głęboko zaniepokojony takimi wydarzeniami pamięci narodowej, które mają podważać prawdę historyczną i pamięć o ofiarach Holokaustu.”

Jeśli myślicie, że ze strony ukraińskiej nie było żadnej reakcji na słowa z Yad Vashem, to jesteście w błędzie. Reakcja była: szef Yad Vashem został wpisany na listę „wrogów” Ukrainy przeznaczonych do „likwidacji”.

MSZ, premier, prezydent Polski mogą dokonać wyboru:

milczeć jak ryba;

poprzeć stanowisko MSZ Izraela, Yad Vashem;

skrytykować MSZ Izraela, Yad Vashem za ingerowanie w sprawy walczącej z Putinem Ukrainy.

Zachowując w pamięci powyższe fakty, przejdźmy do lektury kolejnego meldunku nr 77 z cyklu KRONIKI WISŁY.

DOKUMENT ARCHIWALNY

IPN Rz 072/1, t. 113, k. 171, 169. Maszynopis w języku polskim.

IPN Rz 072/1, t. 113, k. 171. Strona 1.

„Rzeszów, 17.07.1947 r.

Do Gabinetu Ministra Bezpieczeństwa Publicznego.

Meldunek sytuacyjny nr 77

z dnia 16.07.1947 r. […]

Akcja wojska:

zabito bandytów 1

ujęto bandytów z bronią 4

zgłosiło się dobrowolnie 1

aresztowano podejrzanych 24.

Zdobyto:

rusznic przeciwpancernych 1

RKM 1

pistoletów 1

karabinów 4

dysków do RKM 4.

Według ostatnich informacji pogranicznych oddziałów radzieckich grupa „Bira”, która przedostała się na terytorium Związku Radzieckiego, straciła już 72 zabitych i jeńców.

Oddziały 1 Dywizji WBW w rejonie miejscowości (5404) znalazły w bunkrach 1 rusznicę przeciwpancerną i 1 kbk, w rejonie (5600) raniły 1 bandytę, który nie mogąc uciekać rozerwał się granatem.

Oddział 14 pułku artylerii lekkiej w rejonie miejscowości Dubiecko ujął 10 osób, które wysiedlone [przesiedlone] powróciły, i w miejscowości Korytniki aresztował 6 osób podejrzanych o współpracę z bandami.

Posterunek MO w miejscowości Brzeżawa (0498) ujął 1 bandytę z sotni Kryłacza i zdobył 1 kbk.

7 pułk piechoty w rejonie Dzików Nowy (6640) ujął dowódcę kuszcza Dzikowskiego pseudonim „Szczupak” i członka bandy z sotni Tuczy pseudonim „Bieroza”.

Do oddziału 3 pułku piechoty zgłosił się dobrowolnie członek bandy z sotni Dudy zdając 1 pistolet, prócz tego 3 pułk piechoty w rejonie miejscowości Boratyn (7226) zatrzymał 6 osób podejrzanych o współpracę z bandami i znalazł w bunkrach 2 kbk.

14 pułk piechoty w rejonie Suszów (0413) ujął 1 bandytę z sotni Dudy i zdobył 1 RKM, 4 dyski, a w rejonie Wasylków (0404) ujął 2 łączniczki UPA.

[…]

Dnia 16 bieżącego miesiąca otrzymałem meldunek o znalezieniu w rejonie Średnica (2212) powiat Przemyśl zwłok plutonowego Pantery Antoniego z 40 pułku artylerii lekkiej, który w czasie akcji w dniu 8.06.1947 r. został uprowadzony przez bandę Burłaki. Zwłoki noszą liczne ślady bicia tępym narzędziem, na szyi pozostał sznur skręcony z tyłu kijem”

IPN Rz 072/1, t. 113, k. 169. Strona 2.

„nos obcięty, wraz z górną wargą, oczy wykłute, w okolicy serca 3 rany kłute bagnetem. Zwłoki zostały zidentyfikowane przez kolegów zamordowanego.

W dniu dzisiejszym odprawiono 6 transportów, w nich ludzi 1805.

[…]”

Trwa szósty dzień Rzezi Wołyńskiej.

16.07.1943 r. - ... to był piątek.


W kol. Mielnica Mała pow. Kostopol, Ukraińcy zamordowali 11 Polaków, w tym rodzinę Zarembów, która w związku z porodem trzeciego dziecka nie mogła uciekać, lecz skryła się w zbożu, gdzie odbył się poród.

Tam została wykryta przez „ukraińskich partyzantów” i zamordowana - Genowefa Zaremba, lat ponad 20, jej dwie córeczki w wielu przedszkolnym i nowonarodzony synek oraz jej matka.

Jak można zabić matkę i tyle co narodzone dziecko?!
Można!
Wystarczy być Ukraińcem.

Krzycz, Polsko!🇵🇱
Krzycz o ukraińskim ludobójstwie!

W ostrzeżenia księdza Kaczyńskiego nie wierzyła nawet jego matka i trzy siostry

Osiemdziesięcioro dzieci. Osiemdziesiąt straconych istnień. To był odwet. Ta podlaska wieś przestała istnieć w ciągu jednej nocy. Nikt nie mógł przypuszczać, że w lipcu 1943 roku stanie się miejscem jednej z największych tragedii, jaka dotknęła ludnosc cywilną. 

W okolicznych lasach działały oddziały Armii Krajowej. 10 lipca 1943 roku pluton Kedywu Obwodu Wysokie Mazowieckie AK pod dowództwem ppor. Tadeusza Westfala „Misia” zatrzymał się w pobliżu wsi podczas przygotowań do akcji przeciwko mleczarni w Dąbrówce Kościelnej.

Nad ranem żołnierze zauważyli nadciągające od strony Krasowa-Częstek furmanki z niemieckimi żandarmami. Doszło do walki. Do dziś nie ma pełnej pewności, dlaczego Niemcy pojawili się w tym miejscu. Według części historyków szukali partyzantów lub osób związanych z wcześniejszymi akcjami podziemia. Inni wskazują na możliwość donosu.

Kilka dni później zapadła decyzja o odwecie. Mieszkańcy otrzymali ostrzeżenia. Ks. Józef Kaczyński  z Krasowa-Częstek, próbował ich przekonać, by uciekli, bo Niemcy planują odwet.  Wielu jednak nie uwierzyło. 

Mylili się. W nocy z 16 na 17 lipca 1943 roku rozpoczęła się pacyfikacja. Okupanci otoczyli wieś kordonem. O świcie weszli do gospodarstw i wyprowadzali mieszkańców z domów. Kobiety, dzieci i mężczyzn zgromadzono w stodole Stanisława Jankowskiego. Tam rozpoczęła się selekcja. 

We wsi  Krasowo - Cząstki liczącej 276 mieszkańców tej nocy stracono 257 osób, w tym ponad 80 dzieci. Ci, którzy ocaleli, zdołali się ukryć lub tej nocy przebywali poza wsią.

 Spalono 55 domów i podobną ilość stodół. Zrabowano inwentarz - ponad 180 krów zabrano. Wieś, a raczej to, co po niej zostało, zaorali.

 W ostrzeżenia księdza Kaczyńskiego nie wierzyła nawet jego matka i trzy siostry. Zginęły wszystkie cztery.

 Na zdjęciu - matka księdza i jedna z sióstr.

W Kruszwicy

Wągrowiec, rynek