ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

sobota, 26 września 2026

Faktów nie da się przykryć nawet milionami kłamstw.

https://x.com/LukaszSzczery/status/2103691447803302344/video/1 


2 czerwca 2014 roku Ługańsk został poddany masowemu nalotowi lotniczemu. W biały dzień samolot szturmowy Su-25 ukraińskich sił zbrojnych zrzucił bomby na centrum miasta, gdzie znajdował się przedszkole, plac i budynki mieszkalne.

Tak najlepiej zrobić bez kłótni wypominków i awantur

 


Tak to wygląda

https://www.facebook.com/stories/108075061323206/UzpfSVNDOjE0MjA3OTcwMzMzMTgyOTg=/?view_single=1 

Dałam Panu czas do godziny 18...jest godzina 21.30. I gdzie są te "polskie zbrodnie" na Ukraińcach ❓ Papiery ❓ Dokumenty ❓ DOWODY ❓❓❓

 

I co Panie ❓ Dałam Panu czas do godziny 18...jest godzina 21.30. I gdzie są te "polskie zbrodnie" na Ukraińcach ❓ Papiery ❓ Dokumenty ❓ DOWODY ❓❓❓ To od dzisiaj do wiosny przyszłego roku robimy tak ⬇️ Ja...cytuję raporty AK na temat GENOCIDUM ATROX na Polakach. Pan cytuje raporty UPA na temat "zbrodni AK na Ukraińcach" Ja zaczynam ❗️⬇️ Raport całościowy Armii Krajowej z 1943 r. : „We wszystkich, bez wyjątku, wsiach, osadach, koloniach, akcję mordowania Polaków przeprowadzili Ukraińcy z potwornym okrucieństwem. Kobiety - nawet ciężarne - przybijali bagnetami do ziemi, dzieci rozrywali za nogi, inne nadziewali na widły i rzucali przez parkany, inteligentów wiązali kolczastym drutem i wrzucali do studzien, odrąbywali siekierami ręce, nogi, głowy, wycinali języki, obcinali uszy i nosy, wydłubywali oczy, wyrzynali przyrodzenia, rozpruwali brzuchy i wywlekali wnętrzności, młotami rozbijali głowy, żywe dzieci wrzucali do płonących domów. Szał barbarii doszedł do tego stopnia, że żywych ludzi przerzynali piłami, kobietom obrzynali piersi, inne nadziewali na pale, lub uśmiercali kijami. Wielu ludzi skazywali na śmierć - z wyroku - odrąbując im ręce i nogi, a dopiero potem głowy. Wśród napastników Polacy rozpoznawali znanych im Ukraińców, w tym nawet kobiety i wyrostków. W wielu przypadkach, w celu usprawnienia mordu większej liczby osób, gromadzono ludzi w jednym miejscu – szkole, stodole, albo korzystano z ich obecności w kościele. Budynki z pomordowanymi i rannymi były podpalane. Teren wsi czy kolonii był starannie przeszukiwany, a ofiary wyciągane z różnych kryjówek. Na uciekinierów urządzano obławy w lasach, na polach i drogach". Raport Armii Krajowej z sierpnia 1943 r. : „Na cztery dni przed akcją (11 lipca 1943r.), odbyły się w budynkach szkolnych specjalne wykłady, na których mówiono o konieczności wymordowania wszystkich Polaków na Wołyniu. Operowano przy tym hasłami : »Wyrżnąć Lachów aż do 7 pokoleń, nie wyłączając tych, którzy nie mówią już po polsku". Wielką rolę propagandową odegrał kler ukraiński, nawołując do mordowania Polaków : "Dość już Lachy pasły się na ukraińskiej ziemi, wyrywajcie każdego polskiego pieńka z korzeniami !" W ciągu jednego dnia 11 VII 1943 r. Ukraińcy wymordowali w 4 Kościołach : Kisielin, Krymno, Chrynów, Poryck...ponad 540 Polaków". Raport Komendy Obszaru Lwów AK : "Raport C. Ogólne naświetlenie wypadków. Późną jesienią 1942 r. ukazały się w różnych okolicznych wsiach pow. krzemienieckiego i dubieńskiego napisy i ulotki, które nawoływały do mordowania Polaków pod hasłem „Ukraina tylko dla Ukraińców”. Niedługo po tym zaczęły się pierwsze plądrowania i rabunki bydła i zboża w dobrach objętych przez niemieckie Ligenschalty i środków żywności w powiatowych spółdzielniach. Pierwsze wypadki mordowania Polaków występują w listopadzie tegoż roku, a masowe mordy i plądrowanie mienia polskiego nastąpiły dopiero po ucieczce z posterunków milicji ukraińskiej, która zabrawszy ze sobą wszelką posiadaną broń połączyła się z tworzącymi się już wtedy nacjonalistycznymi ukraińskimi bandami tzw. „Tarasa Bulby” i „Bandery”. Z ustnych opowiadań osób ranionych i tych, którzy ucieczką uratowali się, że wielu milicjantów rozpoznano jako członków tych band, oraz że do band tych należeli chłopi spośród miejscowej wiejskiej ludności w wieku około 20 lat, którzy pozostawali w ścisłym kontakcie z tą ludnością, zaopatrującą ich w środki żywności i udzielającą im pomocy i potrzebnych wywiadów. Wedle ogólnej opinii, o czym zresztą po różnych okolicznościach można było sądzić, na kierowników tych band wyznaczano Ukraińców galicyjskich. Początkowo dokonywano aktów terroru przeciw osobom zajmującym pewne stanowisko np. w dobrach objętych Liegenschaftem lub zajętych w leśnictwie, później jednak zaczęto mordować wszystkich polskich mieszkańców wsi, nie wyłączając kobiet i dzieci a nawet tych, którzy byli rzymsko katolickiego obrządku, choć do państwowości polskiej nie należeli. Od tej chwili zaczynają się także akty zdziczenia i zezwierzęcenia jak obcinanie uszu i nosów, lub wrzucanie ofiar w płomienie własnych zagród". Panie ile Polskich Dziewcząt (na zdjęciu) ze szkoły w Boremelu (powiat dubieński) przeżyło GENOCIDUM ATROX ❓❓❓ #UkraińskieZbrodnie Źródło : Archiwum Akt Nowych Oddział VI Sygnatura jednostki archiwalnej 203/IX-2 Karta 39 Archiwum Akt Nowych Dokumentacja Armii Krajowej nr 203 Numer inwentarza i sygnatura teczki : XV/42 Karta 79 Archiwum Akt Nowych - Sygnatura AAN, 203/XV/42. Zespół Archiwalny AK, Jednostka XV. Widzicie, pani od historii walczy na wszystkich frontach. Ciekawe co teraz robią Jaśnie Państwo Politycy ❓ A to czy nie padnę wpół drogi...zależy tylko i wyłącznie od wysiłku i zaangażowania moich Uczniów. buycoffee.to/kasjopea

Grabowski

 

Słyszałam, że Pan prof. Jan Grabowski zeznawał w charakterze świadka 😊 ??? To ciekawe...bo jak ja poprosiłam, żeby zeznał coś na temat Tatusia i Dziadziusia...to zlikwidował konto na "X" 🙄 Zbigniew Ryszard Grabowski (Ryszard Abrahamer) : "Ojciec znalazł się na Alei Szucha. Przesłuchujący go oficer Gestapo zapytał, skąd zna on tak znakomicie język niemiecki. Usłyszawszy, że studiował w Berlinie i we Wiedniu, a ponadto był oficerem w c.k. armii austriackiej w I wojnie światowej – gestapowiec wypytał go o szczegóły: pułk, dowódców, o innych oficerów, o miejsca walk… Usłyszawszy odpowiedzi - uścisnął mu rękę i powiedział: „jesteśmy więc Front-Kameraden z tego samego pułku. Ja jestem Austriakiem, służyliśmy razem. Jest pan wolny. Gdyby ktokolwiek czepiał się pana lub pańskiej rodziny - proszę porozumieć się ze mną!” Było to niesamowite : lojalność wobec dawnego towarzysza broni przeważyła nad lojalnością hitlerowca i gestapowca (i to jakiego !). Ojciec opowiedział mi to wszystko ze szczegółami – numer pokoju, umeblowanie, nazwisko, wygląd gestapowca. „Może ci się, to przydać !” Zapamiętałem. Półtora roku później znajomość tych realiów miała mi rzeczywiście uratować życie. Wkrótce znalazłem się na Gestapo w Kutnie. Podałem więc, tak jak mnie ojciec wyuczył, dziś już przeze mnie zapomniane nazwisko tego oficera, jego wygląd, numer i opis pokoju. W końcu ten rudy rzekł do swego szefa po niemiecku: „Wszystko się zgadza. To był kierownik referatu żydowskiego w Warszawie. Z jego pokoju żaden Żyd żywy nie wyszedł. Nie ma wątpliwości - ten chłopak nie jest Żydem !” Bardzo zaintrygowała mnie ta historia i przeprowadziłam kwerendę oficerów Gestapo pracujących na al. Szucha ⬇ Szef referatu żydowskiego SS-Hauptsturmführer Paul Werner - pochodził z Dragacza koło Świecia i nie był Austriakiem. Jego zastępca SS-Untersturmführer Karl Georg Brandt pochodził z Karlsmarkt (Karłowice) na Śląsku i też nie był Austriakiem. SS-Obersturmführer Gerhard Mende urodził się w 1911 r. i pochodził z Pomorza. W warszawskim Gestapo pracowało kilku oficerów pochodzenia austriackiego ale wszyscy byli za młodzi nie tylko żeby uczestniczyć w I wojnie światowej ale nawet ją pamiętać ! I wtedy postanowiłam zadać FUNDAMENTALNE pytanie Panu prof. Grabowskiemu : Jakim CUDEM Dziadziuś i Tatuś zostali zwolnieni z katowni Gestapo ❓ I kim był mityczny "kierownik referatu żydowskiego w Warszawie" ❓ Pan prof. Grabowski się zdenerwował i zlikwidował konto 😳. Jak zawsze po Bożemu, spędziliśmy pracowity dzień w naszej Szkole. Wszystkim ślicznie dziękuję ❤️. I bardzo proszę korzystać z naszej kawiarki, bo chciałabym mieć jeszcze szansę, żeby odnaleźć "kierownika referatu żydowskiego w Warszawie". buycoffee.to/kasjopea