Antoni i Janina Żubrydowie – zamordowani strzałem w tył głowy
24 października 1946 roku w Malinówce na Podkarpaciu z ręki dawnego towarzysza broni, działającego na zlecenie UB, zginął Antoni Żubryd, dowódca dowódca oddziału partyzanckiego NSZ – „Zuch”. Wraz z nim zamordowana została jego żona Janina, służąca w jednym oddziale razem z mężem, będąca w ósmym miesiącu ciąży.
Zabił ich z bliskiej odległości były AK-owiec Jerzy Vaulin, agent Wydziału V WUBP Wrocław ps. „Mewa”, który po zwerbowaniu przez bezpiekę przeniknął do oddziału Żubryda. Komuniści zaaresztowali też 5-letniego syna Żubrydów – Janusza. Został on najmłodszym więźniem „ludowej” Polski…
– Ja przywarłem do niego, a on odepchnął mnie od siebie, żeby mieć miejsce do strzału. Wtedy ja pierwszy wyrwałem ten swój pistolet i bach! Bach! Strzeliłem dwa razy, broń zadziałała. On przewrócił się i charczał, kopał nogami, a ja padłem na ziemię. Podczołgałem się do Żubryda i złapałem jego broń, a potem latarkę. I wtedy poczułem zwycięstwo. Widziałem, że on żyje i dlatego strzeliłem jeszcze raz ze swojego pistoletu, dokładnie celując – wspominał po latach Vaulin.
Po zamordowaniu Żubrydów... kontynuował studia filmowe. Pracował potem jako dziennikarz i reżyser dokumentalista. Za swoje dokumenty i reportaże był wielokrotnie nagradzany przez Ministra Obrony Narodowej PRL. Pozostał bezkarny aż do końca swych dni.O zmierzchu 24 października 1946 roku Żubrydowie przybyli do Malinówki. Był wraz z nimi towarzysz broni Jerzy Vaulin ps. „Mar”. Vaulin, były żołnierz AK, kilka miesięcy wcześniej zwerbowany przez UB jako tajny współpracownik „Mewa” i skierowany do oddziału Żubryda.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz