Na zdjęciu Zaida Catalán, zielona aktywistka ze Szwecji.
Poleciała do Demokratycznej Republiki Konga, aby pomagać subsaharyjskim murzynom, walczyć o ich prawa, takie tam lewarskie fantazje masturbacyjne.
Razem ze swoim kolegą została porwana przez grupę lokalnych murzynów, którzy odrąbali jej głowę.
Zdekapitowane ciało kobiety leżało w płytkim grobie blisko dwa tygodnie.
Jej głowy do dzisiaj nie odnaleziono.
Śpieszmy się kochać antyrasistów, bo tak szybko odchodzą.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz