ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

środa, 10 lipca 2019

11 lipca 1943

Antoni Gut
11 lipca 1943 roku był apogeum „Rzezi Wołyńskiej” trwającej od lutego do października. Nie sposób zrozumieć tego, co się tam stało bez wiedzy o:
• Powstaniu Kozaków pod wodzą syna szlachcica z Mazowsza, który wyemigrował do Kijowa – Bohdana Chmielnickiego.
• Rzezi z 1768 podczas tzw. koliszczyzny. Kozacy i miejscowi chłopi wymordowali załogę twierdzy, mieszkańców i okoliczną ludność oraz Żydów i duchowieństwo unickie, którzy schronili się w Humaniu (rzeź humańska).
• Próbie zajęcia Lwowa i wymordowania Polaków w listopadzie 1918 r. Dopiero obrona zorganizowana przez Generała Rozwadowskiego i przybycie Armii Hallera uchroniło wtedy Lwowiaków.
• Zachowaniu zbrodniczych organizacji UNU i UPA w latach 30 XX w. i po wkroczeniu tam Niemców w 1941.
• Polityki a nawet bezmyślnego politykinierstwa władz Armii Krajowej, które nie tylko nie podjęły żadnych działań mogących zatrzymać to ludobójstwo, ale wręcz utrudniało inicjatywy miejscowych działaczy AK i miejscowych Polaków. Mam na myśli decyzję Komendy Głównej AK zakazującą jakiejkolwiek współpracy z okupującymi te tereny Niemcami, w tym przyjęciu od Niemców broni z demobilu. Broni mogącej zdecydować o uniemożliwieniu „Rzezi” a być może nawet o zaprzestaniu tego zbrodniczego procederu przez banderowców.
Czy Wam Rodacy to czegoś nie przypomina? Obecnie, też w imię ideologii i idiotycznych sojuszy zakazuje się utrzymywania poprawnych relacji z sąsiadami, relacji mogących przynieść wymierne korzyści Polakom.
Władze III RP nie na darmo, jeżeli chodzi o relacje z banderowcami (nie mylić z Ukraińcami) odwołują się do tradycji AK.
Dla nich ważniejsze jest pokazanie światu swoich fobii, jak to miało ostatnio miejsce w Radzie Europy, niż dobro Polaków mogących produkować i handlować z sąsiadami.

Brak komentarzy: