80 lat temu (21 lipca 1944) Jerzy Bielecki i Cyla Cybulska uciekli z KL Auschwitz.
Jerzy przysiągł Cyli, że wydostanie ją z obozu i tak zrobił. Zrobił to przebrany za Rottenführera-SS, mundur dostarczył mu wraz z drukiem przepustki inny więzień. Pilnującej więźniarek SS-mance powiedział, że przychodzi zabrać ją na przesłuchanie.
Po ucieczce przyrzekli sobie, że po wojnie się spotkają. Cyla ukrywała się do końca wojny u znajomych wujka Jerzego a on walczył w AK. Po wojnie otrzymała wiadomość, że zginął w partyzantce a on, że wyjechała do Szwecji i tam zmarła.
W maju 1983 roku Cyla, mieszkająca w Nowym Jorku, dowiedziała się od Polki, która u niej sprzątała, że Jurek żyje i zdobyła jego numer telefonu. 8 czerwca 1983 roku przyleciała do Polski. Dostała bukiet 39 róż, za każdy rok rozłąki po jednej.
Jerzego Bieleckiego w 1985 roku za pomoc Żydom odznaczono medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. W 2006 roku był jednym z 32 byłych więźniów, który spotkał się z papieżem Benedyktem XVI przed Ścianą Straceń na dziedzińcu bloku 11 byłego obozu Auschwitz I.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz