Siedzę z córką przy barze, popijając kawę we włoskiej stolicy.
Nasza rozmowę podsłuchuje młody Włoch i nagle łamaną polszczyzną zaczyna rozmowę z Nelą. W czasie wspólnej naszej rozmowy okazuje się, że od dwóch lat uczy się polskiego i co kilka miesięcy przyjeżdża na tydzień lub dwa do Polski. Opowiada jak bardzo jest zakochany w naszym kraju i ludziach. Mówi o spokoju i jak bardzo bezpiecznie czuję się podróżując po nim. Mówi: "jesteście pracowici ale nie ma aż takiego pędu jak np. w Holandii gdzie pracowałem. Mam wrażenie, że potraficie wszystko!!". Pytam, co dalej gdy się nauczy na tyle by rozumieć prawie wszystko: "chcę przenieść się do Polski i mieszkać na stałe".
Słyszeć piękne słowa o Polsce na żywo poza granicami, od kogoś kto mówi po polsku... bezcenne!
Piszę to Wam, byś je byli dumni z naszej Ojczyzny. To o Was i dla Was.
Świętujcie godnie Wielki Piątek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz