Co łączyło Warschauer Ghetto z Litzmannstadt Ghetto ???
Nigdzie nie pytajcie ! Jedni nie odpowiedzą bo nie wiedzą a drudzy wiedzą ale się boją i też nie odpowiedzą !
Dzięki Bogu jestem jeszcze ja
.
Najpierw cytat beneficjentki milionowych grantów czyli prof. Barbara Engelking :
"Historycy do pewnego momentu nie uznawali relacji Ocalonych za świadectwa historyczne. Uważano, że są one zbyt obciążone emocjami, zbyt osobiste i w związku z tym na ich podstawie nie opiszemy doświadczenia Holokaustu. I to był błąd".
I teraz zabójcza riposta żebraczki z Obrzydłówka czyli relacja ocalonej przez Polaków z Holokaustu
Śp. Zosia Goldberg :
"Niestety, wśród Żydów było wielu zdrajców, którzy utworzyli tajną policję współpracującą z Gestapo. Z radością mogę powiedzieć, że żaden z nich nie pochodził z Warszawy. Wszyscy pochodzili z Łodzi, którą Niemcy nazywali Litzmannstadt. Wszyscy byli przedstawicielami inteligencji – lekarzami, inżynierami, policjantami – żaden z nich nie był niewykształcony ani nie pochodził z niższych warstw społecznych. Wszyscy byli profesjonalistami – i obrzydliwie podłymi ludźmi. Baliśmy się ich jak ognia. Ich siedziba znajdowała się na tej samej ulicy co kawiarnia „Sztuka”, ale po drugiej stronie. Było to żydowskie Gestapo przeciwko Żydom"
buycoffee.to/kasjopea
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz