https://www.instagram.com/p/Cp9tHiGOFMz/?utm_source=ig_web_copy_link
I. Dybicz wymyślił sobie, że rozbije wojska polskie na lewym brzegu Bugu lub na prawym brzegu Narwi, odcinając je od Warszawy. Gdyby jednak z jakichś powodów ten plan się nie powiódł, wtedy przekroczyłby rzekę na południe od stolicy, otoczyłby miasto i zmusił do kapitulacji głodem lub zmasowanym atakiem.
🔶 Szybko się okazało, że był niepoprawnym optymistą. Nastała odwilż, która zdecydowanie spowolniła marsz jego wojska ku zwycięstwu. I. Dybiczowi nie pozostało nic innego, jak przerzucić armię na lewy brzeg Bugu i skierować ją bezpośrednio na Warszawę. Józef Chłopicki, który przewidział kroki nieprzyjaciela, ustawił wojsko pomiędzy Warszawą, Serockiem oraz Modlinem.
🔶 Do pierwszego starcia doszło pod Stoczkiem 14 lutego 1831 r. Tam właśnie Polacy spotkali oddziały generała Fiodora K. Gejsmara, który przesuwał się z Ukrainy przez Włodawę ku Wiśle. Świetnie prowadzona przez generała Józefa Dwernickiego kawaleria polska odniosła pierwsze zwycięstwo. Choć starcie nie miało wielkiego znaczenia operacyjnego, to zdecydowanie podniosło morale żołnierzy.
🔶 17 lutego I. Dybicz ruszył bezpośrednio na Warszawę. Sytuacja stawała się poważna. Okazało się bowiem, że Polacy, których odwaga i bitewność zaimponowały feldmarszałkowi, nie mieli dowódcy z prawdziwego zdarzenia. Niezdecydowany, pełen obaw generał Michał G. Radziwiłł, który jako pierwszy piastował urząd wodza naczelnego powstania, nie miał żadnego autorytetu wśród wojska. J. Chłopickiego jedni dowódcy słuchali, inni nie. Poza tym był on zwolennikiem ugody z carem, więc niespecjalnie nadawał się na głównodowodzącego polskimi siłami.
🔶 Zapanował chaos decyzyjny. Wyszła na jaw niekompetencja strategiczno-taktyczna polskiego dowództwa. Coraz częściej mówiono o defensywie, odrzucając śmiałe plany ataków zaczepnych na wroga. Po raz kolejny zapał, odwaga i poświęcenie prostych żołnierzy miały przegrać z biernością i słaby, duchem wodzów.
🔶 Szybko się okazało, że był niepoprawnym optymistą. Nastała odwilż, która zdecydowanie spowolniła marsz jego wojska ku zwycięstwu. I. Dybiczowi nie pozostało nic innego, jak przerzucić armię na lewy brzeg Bugu i skierować ją bezpośrednio na Warszawę. Józef Chłopicki, który przewidział kroki nieprzyjaciela, ustawił wojsko pomiędzy Warszawą, Serockiem oraz Modlinem.
🔶 Do pierwszego starcia doszło pod Stoczkiem 14 lutego 1831 r. Tam właśnie Polacy spotkali oddziały generała Fiodora K. Gejsmara, który przesuwał się z Ukrainy przez Włodawę ku Wiśle. Świetnie prowadzona przez generała Józefa Dwernickiego kawaleria polska odniosła pierwsze zwycięstwo. Choć starcie nie miało wielkiego znaczenia operacyjnego, to zdecydowanie podniosło morale żołnierzy.
🔶 17 lutego I. Dybicz ruszył bezpośrednio na Warszawę. Sytuacja stawała się poważna. Okazało się bowiem, że Polacy, których odwaga i bitewność zaimponowały feldmarszałkowi, nie mieli dowódcy z prawdziwego zdarzenia. Niezdecydowany, pełen obaw generał Michał G. Radziwiłł, który jako pierwszy piastował urząd wodza naczelnego powstania, nie miał żadnego autorytetu wśród wojska. J. Chłopickiego jedni dowódcy słuchali, inni nie. Poza tym był on zwolennikiem ugody z carem, więc niespecjalnie nadawał się na głównodowodzącego polskimi siłami.
🔶 Zapanował chaos decyzyjny. Wyszła na jaw niekompetencja strategiczno-taktyczna polskiego dowództwa. Coraz częściej mówiono o defensywie, odrzucając śmiałe plany ataków zaczepnych na wroga. Po raz kolejny zapał, odwaga i poświęcenie prostych żołnierzy miały przegrać z biernością i słaby, duchem wodzów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz