„Dżentelmen” i „Kanibal” 



Dokładnie 49 lat temu, Eddy Merckx wygrał
pierwszy etap wyścigu Paryż-Nicea!
Tuż za nim, bo na drugim miejscu znalazł się nasz mistrz zza żelaznej kurtyny - Ryszard Szurkowski!
10. marca 1974 roku etap „wyścigu ku słońcu” prowadził z Ponthierry do Orleanu. Mierzył 209 kilometrów. Etap tego dnia kończył się na rundach rozgrywanych już w samym mieście. Umiejętnie rozprowadzony przez towarzyszy z Molteni Merckx, rozpoczął długi finisz z peletonu. Nie zraziło to jednak Szurkowskiego, który przypuścił zdecydowany atak tuż przy barierkach. Ostatecznie przegrał finisz z Belgiem o pół koła!
Dzisiaj możemy się jedynie zastanawiać czy miał szansę na wygraną? Na tym etapie Szurkowski złapał gumę i otrzymał koło z inną kasetą. Do dyspozycji miał mniej przełożeń… .
Jedno jest jednak pewne - tego dnia Eddy Merckx na swoich plecach mógł poczuć oddech nieznanego dotąd ambitnego kolarza z dalekiej Polski! I gwarantujemy Wam, że doskonale to pamięta!
Tą i inne historie poznacie już wkrótce w powstającym za sprawą Lions Club Poznań 1990 Muzeum Ryszarda Szurkowskiego w Krośnicach! 








Dominik Rukat i Krzysztof Kozanecki - Lions
Club Poznań 1990





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz