Człowiek na pierwszym zdjęciu poniżej to nie bezdomny, czy jakiś pijaczyna. To biskup. Wcale nie jakiś pogubiony i zepsuty. Przeciwnie. Biskup Javier Román Arias jest kostarykańskim biskupem diecezji Limón. Aby dotrzeć do wszystkich wiernych swojej diecezji, wędruje przez dżunglę bez splendoru i udogodnień. Wyprawa zajmuje kilka dni. Nie jest to podróż przypominająca wyprawę kościelnego dostojnika. To pasterz, który idzie szukać owiec, aby je przygarniać, karmić i prowadzić. Obecnie jest jednym z ojców odbywającego się w Rzymie synodu.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz