ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

piątek, 21 czerwca 2024

Sokołów Podlaski BARWY MIASTA odc. 79


❤️ 600 na 600 Jubileusz
Sokołów Podlaski BARWY MIASTA odc. 79
Jego wielmożność Ludwik Antoni Stanisław Hirszman oraz jego zacna familia, czyli pierwszy z dwóch obiecanych Stasiów bogaczy, o których było poprzednio nadmienione, a każdy rublami w złocie płaci
Zamożnością i wpływami rodziny Hirschmannów vel Hirszmanów z Przeździatki nie zachwiała zbyt mocno ani przedwczesna śmierć Augusta Fryderyka Hirschmanna, który pozostawił małoletnie dzieci i wdowę Teresę Aleksandrę Magdalenę z Wasilewskich, ani wybuch Powstania Styczniowego 1863 r., nawet zniesienie pańszczyzny w1864 r. , ba nawet uwłaszczenie miasta Sokołowa, którego byli przecież właścicielami w 1866 r. Było to możliwe dzięki pomocy zamożnych i wpływowych familiantów, przyjaciół, partnerów biznesowych oraz szeregu poczynionych i wcześniej i później inwestycji i intratnej lokaty funduszy. To i szereg drobniejszych poczynań pozwoliło im i to dość szybko wyjść na prostą po częściowej parcelacji majątków i folwarków nadal posiadali przecież szmat ziemi i co najważniejsze mieli przynoszące spory dochód i browar i cegielnię i młyn i tartak i fabrykę octu i świec etcetera, a i dzierżawy przynosiły też zyski. Nie mniej jednak sporym obciążeniem była cukrownia Elżbietów, która już wtedy potrzebowała kolejnych i to dużych środków na modernizację. Dlatego plany uległy zmianie i zdecydowali się na sprzedaż swoich udziałów zatrzymując zyski z dostarczanych tam nadal przez siebie surowców i produktów potrzebnych do jej działania. Tak po 1873 r. pojawił się na Elżbietowie nowy inwestor i właściciel główny, warszawski finansista i bankier, baron Stanisław Lesser. Skąd się tam wziął? A pamiętacie pierwszych udziałowców cukrowni z 1843 r. ? Czyli kogo zapytacie? Czyli oprócz Hirschmanów i Rawiczów, Guttmanów i Jacobich? A właśnie. Był jeszcze jeden. To Hirschendorf. A jak nazywała się z panieńskiego żona barona Leserra? A nazywała się Emilia Hirschendorf! Wszystko jasne? O jaśnie wielmożnym baronie będzie niestety dopiero w następnej części bo dużo by pisać a my jeszcze chcemy o naszych Hirszmanach. Zasługuje na szczególną uwagę właśnie pojawiające się kolejne ich pokolenie, czwarte w Polsce. Powtórzymy zatem krótko. Pierwsze to Ludwig i Elizabeth z Lorentzów. Drugie to August Fryderyk i Teresa z Wasilewskich. Trzecie to Ludwik Antoni Stanisław Hirszman i Wanda Henryka z Adamskich. Krótko o tej ostatniej parze. On urodził się w 1851 r. a nie w 1853 r. wtedy był chrzest żeby było jasne. Ona w 1858 r. Ich ślub 💒 miał miejsce 17 lipca 1877 r. On miał 26, ona 19. Weselisko było że hej, już w kościele Wszystkich Świętych w Warszawie goście podobno stali jak oniemiali taki był przepych. Z tego szczęśliwego związku przyszło potem na świat sześcioro dzieci. Kolejno: Jan, ten miał z Aurelią córkę Annę, która wyszła potem za mąż, za Milewskiego, następna byla Ludwika ta poślubiła Michała Scypio del Campo oj tak tak tego lotnika.... oj nie darujemy, zrobimy z tego jeden z odrębnych odcinków, koniecznie. Trzecim dzieckiem był zaś August ten wybrał karierę duchowną, czyli został i księdzem i prawnikiem jednocześnie. Potem był jako czwarty Konstanty Fryderyk zmarł w 1964 r. pochowany w Skarżysku Kamiennej, czyli to już jak widzicie czasy prawie współczesne. Piątą była Krystyna z męża będzie Walewska Ronke. Ostatnią zaś Elżbieta żona Zygmunta Makarego Hełczyńskiego, a matka Anny Marii Findeisten. I to wszyscy. Czyli ciągłość szła dalej, nawet kiedy nasi Hirschmanowie sprzedali po 1904 r. majątek pod Sokołowem. Jeszcze na zakończenie o herbie Hirschmanów, bo udało nam się znaleźć, jest na jednym z zamieszczonych tu pięciu fotek. Naturalnie nie spodziewaliśmy się niczego innego, jak Jelenia bo Hirsch to po niemiecku przecież jeleń, mogą tylko zaskoczyć barwy, bo to przecież kolory Polski tj. biało czerwono. Ach Ci nasi polscy Hirszmanowie i jak ich nie lubić? Prawda?
Foto/Tekst Ewa K. Skarżyńska i Dariusz M. Kosieradzki

Brak komentarzy: