czyli ZAGŁADĘ kilku tysięcy niepełnosprawnych Polaków z Mazowsza.
"W tym miejscu Niemcy zamordowali i strącili do dołów setki kalekich mieszkańców ziemi ciechanowskiej. Wróg skazał ich na śmierć, gdyż w ich chorych ciałach biły polskie serca. Pamiętaj ! Przez śmierć ich chciano nam odebrać godność człowieka"
Stefania Popławska :
"W połowie lutego 1940 roku sołtys przynosi pisemny nakaz zawiezienia nas w dniu 20 lutego do odległego o pięć kilometrów Ościsłowa na rzekome badania lekarskie. Co działo się w naszym domu przez tych kilka dni, pominę milczeniem, choć mimo iż minęło od tamtej pory już ponad pół wieku, doskonale pamiętam każdą chwilę wówczas przeżytą. Nie zostaliśmy zamordowani w ościsłowskim lesie dzięki bohaterskiej postawie naszych rodziców, dzięki ich rodzicielskiej miłości. Tatuś pojechał do Ościsłowa sam, a Mamusia razem z nami, modląc się na klęczkach, czekała. Jeśli przyjadą po nas - mówiła - to zginiemy wszyscy razem. Inne były jednak plany Bożej Opatrzności względem nas i »bramy piekielne Jej nie przemogły«. Niemcy nie zatrzymali Tatusia, lecz grożąc karami, odesłali do domu. Od tamtej chwili aż do końca okupacji rodzice musieli nas ukrywać"
#NiemieckieZbrodnie #ReparationsForPoland
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz