Do Johannesburga dotarłem późną nocą. Od rana pada deszcz, ale pomimo wszystko, panoramę miasta oglądam z tarasu widokowego Cartlon Center.
Jedynym powodem istnienia Johannesburga jest znajdująca się pod Wysokim Weldem (otwarta wyżyna pokryta trawą) złotonośna skała, którą mieszkańcy miasta z uporem starają się wykorzystać. Miasto stanowi serce nowej Południowej Afryki i właśnie w nim wszystkie zmiany - zarówno te dobre, jak i złe - następują najwcześniej. Niestety, to właśnie złym zjawiskom poświęca się w mediach najwięcej uwagi. Przestępczość i agresja mnożą się w centrum miasta i w takich wewnętrznych przedmieściach jak Hillbrow i Berea. Statystyki są przerażające. Prywatni przedsiębiorcy pouciekali na przedmieścia.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz