ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

poniedziałek, 7 stycznia 2019

TO TAKIE RÓBTA CO CHCETA PO NIEMIECKU,


TO TAKIE HARE KRYSZNA PO POLSKU.
Marek Piotrowski
Wielka akcja „ZIMOWA POMOC”.
Czy znacie tę akcję? Wielkie poruszenie, celebryci na ulicach z puszkami (sportowcy, arystokraci, aktorzy itd). Imprezy, festyny, jarmarki z tandetnymi przedmiotami sprzedawanymi na cele dobroczynne. Olbrzymie wsparcie mediów (gazet, radia – telewizja i internet jeszcze nie istniały).
A wszystko działo się… w latach 30-tych XX wieku w nazistowskich Niemczech
„Zimowa pomoc” nie mogła być krytykowana – podkreślano, jak wielkim dobrodziejstwem i wyrazem wspólnoty są te działania.
Kwestarze byli bardzo nachalni – dlatego kto przekazał pieniądze dostawał nalepkę, która trochę przed nimi zabezpieczała.
Zachował się opis wykonany przez Dr. Lothrop Stoddarda:
„każde miasto, miasteczko i wioska w Rzeszy roi się od Brunatnych Koszul, niosących czerwone puszki. Chodzą dosłownie wszędzie. Nie możesz spokojnie usiąść w restauracji czy piwiarni, bo prędzej czy później ktoś do Ciebie podejdzie, pobrzękując ostentacyjnie puszką przed twarzą. […] Ludzie kupują malutkie odznaki, żeby pokazać, że oni również dołączyli do akcji. […] Punktem kulminacyjnym akcji jest Dzień narodowej Solidarności.”
Akcja była koordynowana przez ministra propagandy Goebbelsa a Hitler podkreślał że konsoliduje ona naród. Uważa się, że celem było też przykrycie charytatywnej działalności kościołów i pokazanie, że nazizm realnie wspiera biednych.
Główne tematy wspierane prze tę akcję to:
• matka i dziecko
• Niemiecki Związek Kobiet
• Wspomaganie przedszkoli
• pomoc młodzieży
• walka z gruźlicą
• ruchome punkty dentystyczne
• wydawanie posiłków
Akcja była niekrytykowalna – kto powątpiewał w faktycznie dobroczynny cel tej działalności, poddawany był ostracyzmowi.
Wiem, co myślicie.
Nie, powierzchowne podobieństwa nie oznaczają bynajmniej podobnej natury. To że WOŚP zbiera do puszek, daje serduszka i że ci, co w niej nie uczestniczą są tak znielubieni przez jej entuzjastów NIE DOWODZI bynajmniej, ze WOŚP i „Zimowa pomoc” to to samo.
Natomiast casus hitlerowskiej „Zimowej pomocy” uczy nas, że nie każda akcja, która posługuje się szczytnymi hasłami i odwołuje do dobroczynności faktycznie taka jest. I że warto badać intencje, w jakich mobilizuje się społeczną aktywność. I może jeszcze, że „spiskowe teorie” mówiące o drugim dnie bywają prawdziwe.

Brak komentarzy: