„Jestem mistrzem ekonomii wysiłku…” – napisał o sobie Janusz Korczak w styczniu 1942 r. Zdanie to, wplecione w oficjalny tekst kierowany do władz, może być streszczeniem życia człowieka, którego bogatą biografię dałoby się podzielić na kilka niezależnych ludzkich historii.
W 1912 roku wraz ze Stefanią Wilczyńską założył Dom Sierot. W latach 1919–1920 w czasie wojny polsko-bolszewickiej pełnił służbę lekarza w Wojsku Polskim (jako major) w szpitalach w Łodzi i Warszawie. W 1939 r., mimo że nie był już czynnym żołnierzem, założył mundur i toczył codzienną walkę o utrzymanie Domu Sierot, który w 1940 r. został przeniesiony na obszar getta.
„Był już wtedy bardzo chory, a mimo to szedł wyprostowany, z twarzą przypominającą maskę, pozornie opanowany: Szedł przodem tego tragicznego pochodu. Najmłodsze dziecko trzymał na ręku, a drugie maleństwo prowadził za rączkę. We wspomnieniach różnych osób jest tak, a w innych inaczej, co nie znaczy, że ktoś się myli. Trzeba tylko pamiętać, że droga z Domu Sierot na Umschlagplatz była długa. Trwała cztery godziny”.
Marsz dzieci na Umschlagplatz jest jednym z najdramatyczniejszych momentów niemieckiej okupacji w Polsce.
Fot. CC




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz