Najważniejsze co można powiedzieć po cenach spotowych, to to że nie ma żadnej korelacji pomiędzy poziomem cen energii elektrycznej a emisyjnością systemu energetycznego danego kraju.
Bo jak można wytłumaczyć to że Łotwa, mają jedno z najniższych emisyjności. ma zarazem jedne z najwyższych cen na rynkach ??
Przede wszystkim rynki spotowe są sztucznie zniekształcone przez przetrzymywanie cieplnych.
Czyli mówiąc wprost - ceny spotowe mają się nijak do rzeczywistości.
Ceny te nie uwzględniają przede wszystkim potężnych dopłat do jednostek OZE (jak w Niemczech, które w 2024 roku mają wynieść ok 17 mld €).
Tak samo kosztów związanych z:
- bilansowaniem systemu w wyniku dużego nasycenia OZE
- kosztów infrastrukturalnych
- nakładów na nową infrastrukturę energetyczną
No i dopłat do producentów oraz odbiorców a także opodatkowania.....

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz