ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

środa, 6 sierpnia 2025

Niemcy zabili grupę sanitariuszek, w tym kilka sióstr samarytanek i 11 nastoletnich harcerek z drużyny Emilii Plater.

 

Danuta Bobowik "Wisła" - 16 lat Alina Gralewska "Alma/Szarotka" - 16 lat Zofia Riedel "Ster" - 16 lat Adrianna Wodnicka "Ada" - 16 lat Leokadia Wysocka "Giewont" - 16 lat Janina Sławińska "Szczyt" - 16 lat Janina Jamiołkowska "Sława" - 16 lat Krystyna Gadomska "Granit" - 17 lat Zdzisława Kempska "strumyk" -17 lat Irena Matysiak "Ita" - 17 lat "Muszę przyznać, że dziewczęta przyjęły postawę bardzo dzielną. (...) wystąpiłam razem ze wszystkimi, śpiewając Jeszcze Polska... na odgłos wystrzałów upadłam a obok mnie dziewczęta z roztrzaskanymi głowami" - relacjonowała cudem ocalała ich koleżanka z drużyny - Wanda Łokietek-Borzęcka. Jedna z harcerek poprosiła Niemca aby ja oszczędził ze względu na jej chora matkę, tego samego dnia został bowiem zabity jej brat. "Pragnę zaznaczyć, że to, co zrobiła nie świadczy o tchórzostwie ale o ogromnej miłości do swej chorej matki. Biedna została wyprowadzona za mur przez tegoż Niemca, tam najprawdopodobniej wykorzystał ją a potem przyprowadził ja szlochającą w to samo miejsce i strzelił tak niefortunnie, że żyła jeszcze męcząc się straszliwie. Po jakimś czasie ten sam łotr dobił ją" Wanda leząc wśród trupów widziała zabijanie następnych ofiar. Na samym końcu zostały zabite zakonnice - samarytanki od lat pracujące w szpitalu św. Łazarza. Było ich dziesięć. Szły na śmierć, odmawiając do ostatniego momentu "Pod Twoja obronę". Harcerkę jeszcze raz ocalił cud. Jeden z Niemców zauważył, że leży ona w nietypowej pozycji, bo była skulona, z podkurczonymi nogami. Podszedł, zaczął ją kopać, zerwał z ręki bransoletkę i pierścionek. Grzebał w torebce. Wreszcie strzelił do niej dwa razy, obie kule musnęły jej włosy ale jej nie trafiły. Wanda uciekał po zmroku razem z kilkoma ocalałymi z egzekucji. za Bartek Gawrylczyk PhotoJourney

Brak komentarzy: