Ten człowiek ze stali nie tylko nie
załamał się, ale stał się postrachem
Niemców i czerwonej zarazy.
Poznajcie historię legendy i "Króla
Podhala", "Ognia", który płonął
miłością do
i żądzą odwetu do
okupantów.
Dowódca jednego z największych
w Polsce zgrupowań partyzanckich.
Likwidował konfidentów, ubeków,
sługusów komuny i Niemców.
Wykonywał wyroki
podziemnych sądów.
Uwalniał więźniów.
Rozbrajał posterunki milicji.
Walczył o wolność w 1939.
Zwalczał kolaboracyjny "Goralenvolk".
Walczył ze Słowakami
o polskość Spiszu i Orawy.
Wymykał się obławom.
Żołnierz SZP-ZWZ-AK, Konfederacji
Tatrzańskiej i Batalionów Chłopskich.
Twórca Oddziału Partyzanckiego
"Błyskawica".
Wybrał honorową śmierć z własnych
rąk, by nie wpaść w ręce komuny.
Legendarny żołnierz niezłomny.
Bohater, z którego czerwona hołota
zrobiła bandytę i zbrodniarza.
Tak bardzo bała się jego legendy,
że ukryła miejsce pochówku
i nie znamy go do dziś...
21/22 II 1947
TARGNĄŁ SIĘ NA WŁASNE ŻYCIE
OTOCZONY PRZEZ ZBIRÓW
Z UB/KBW
MJR JÓZEF KURAŚ "OGIEŃ".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz