"Dziś coś niezwykłego. Już miałem nie korzystać z propagandowego, niemieckiego albumu, który wczoraj tu prezentowałem, kiedy rzuciła mi się w oczy jedna z fotografii. Po prostu mnie zatkało. Skądś znałem postać polskiej dziewczyny w mundurze, stojącej obok Niemców...
Tak, to oczywiście Elżbieta Zahorska! W tym niemieckim albumie zdjęcie z nią opatrzone zostało obrzydliwym i niezgodnym z prawdą podpisem (w tłum.): „W polskim mundurze – kobieta! Jedna z bab, które polska armia wlokła ze sobą.”.
Poznajmy prawdę. Czasopismo „Przekrój" (nr 1377 z 1971 r.) zamieściło podobne zdjęcie z prośbą do czytelników o rozpoznanie widniejącej na nim dziewczyny. Odpowiedź przyszła szybko. To Elżbieta Zahorska, studentka, córka Anny Zahorskiej-Savitri, znanej poetki i pisarki. Szkolona w Rembertowie Elżbieta, we wrześniu 1939 roku dostała się do niewoli na dachu budynku Urzędu Telekomunikacyjnego przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie. Nie zeszła ze stanowiska obronnego. Uciekła z niewoli. Wkrótce została ponownie aresztowana w trakcie zrywania niemieckich plakatów. Rozstrzelano ją 2 listopada 1939 roku na Polu Mokotowskim. Straszliwy los spotkał również innych członków rodziny Zahorskich. Trzy córki Eugeniusza i Anny Zahorskich, walcząc w ruchu oporu, poniosły śmierć. Matka została zabita w Oświęcimiu. Informacje te podaję za „Przekrojem”.
Cieszę się, że odnalazłem nieznaną w zasadzie fotografię naszej bohaterki (spotykane są zwykle inne ujęcia). Warto przypomnieć sylwetkę tej wyjątkowej, młodej kobiety - zadziwiającej odwagą i niezłomnym charakterem."
za Antyk_w_akcji
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz