"Zabawna i prawdziwa historia o królowej:
Około 2005 roku królowa i jej osobisty ochroniarz, Dick Griffin, spacerowali pewnego popołudnia samotnie po wzgórzach w pobliżu szkockiego zamku królewskiego Balmoral.
Podeszło do nich dwóch turystów i zaczęli rozmowę. Griffin wspomina:
„Podeszło do nas dwóch turystów, a królowa zawsze się zatrzymywała i witała.
Byli to dwaj Amerykanie na pieszej wycieczce.
Od razu było jasne, że nie rozpoznali królowej, co było w porządku.
Amerykanin opowiadał królowej, skąd pochodzą, dokąd się wybierają i gdzie już byli w Wielkiej Brytanii.
Widziałem, że to nadchodzi, i rzeczywiście, zapytał Jej Wysokość: 'A gdzie pani mieszka?'
Odpowiedziała: 'Cóż, mieszkam w Londynie, ale mam dom wakacyjny po drugiej stronie tych wzgórz.'
Na to on: 'Jak długo tu przyjeżdżasz?'
Odpowiedziała: 'Przyjeżdżam tu od dziecka, więc ponad 80 lat.'
Widziałem, jak mu to pracuje w głowie, więc powiedział: 'No cóż, jeśli przyjeżdżasz tu ponad 80 lat, musiałaś spotkać królową.'
Szybko jak błyskawica odpowiedziała: 'Nie, ale Dick spotyka się z nią regularnie.'
Turysta zapytał wtedy Griffina, jaka jest królowa osobiście.
'Ponieważ byłem z nią długo i wiedziałem, że mogę sobie pozwolić na żart, powiedziałem: 'Och, czasami może być dość zrzędliwa, ale ma świetne poczucie humoru.'
Następna rzecz, którą wiem, to że ten facet podchodzi, obejmuje mnie ramieniem, a zanim się obejrzałem, podaje swój aparat KRÓLOWEJ i mówi: 'Czy możesz nas sfotografować?'
Potem zamieniliśmy się miejscami i JA ICH SFOTOGRAFOWAŁEM Z KRÓLOWĄ.
Nigdy tego nie zdradziliśmy, tylko pomachaliśmy na pożegnanie.
Potem Jej Wysokość powiedziała mi: 'Chciałabym być muchą na ścianie, kiedy pokaże te zdjęcia swoim przyjaciołom w Ameryce, i mam nadzieję, że ktoś mu powie, kim jestem.'"
za Słowa Mądrości
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz