ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Orban obniża na Węgrzech podatek dla firm do zaledwie 9 proc.!

Orban obniża na Węgrzech podatek dla firm do zaledwie 9 proc.! Nie mam nic przeciwko takiej wersji "Budapesztu w Warszawie"
wpis z dnia 19/11/2016
foto: European Peoples Party EPP (Flickr.com / CC by SA 2.0)
Premier Węgier Viktor Orban zapowiedział, że w 2017 roku obniży podatek dochodowy dla firm do zaledwie 9 proc. Będzie to najniższy poziom podatku CIT notowany w całej Europie! W szał wpadną zapewne wszyscy eurokraci z Brukseli, którzy nienawidzą, gdy jakiś kraj UE ma wyraźnie niższe podatki od pozostałych. Niezadowolone będzie też węgierskie lobby księgowo-prawnicze, które żyło z "optymalizowania" i wyprowadzania zysków poza granice... Nie mam nic przeciwko, aby taki "Budapeszt" zrobić czym prędzej w Warszawie!
                             
r e k l a m y

            
Orban, tłumacząc dlaczego planuje obniżyć podatki dla firm, nie ukrywał, że chodzi mu przede wszystkim o zwiększenie gospodarczej konkurencyjności swojego kraju. Co istotne - węgierskie ministerstwo finansów nie zapowiedziało wprowadzenia nowych podatków, których celem miałaby być rekompensata niższych wpływów do kasy państwa z tytułu obniżenia podatku CIT. Zakładają tym samym, że drastyczne obniżenie podatku dochodowego dla firm (9 procentowa stawka będzie najniższym poziomem takiej daniny w całej Europie) przyniesie budżetowi więcej pożytku niż szkody. Po pierwsze - firmy będą miały więcej pieniędzy na nowe inwestycje. Po drugie (czego najmocniej obawiają się eurokraci z Jean-Claude Junckerem na czele) niskie podatki spowodują przerzucenie korporacyjnego kapitału do Węgier z innych państw UE (np. z Luksemburga). Niewykluczone zatem, że za chwile uruchomi się kolejny etap "europejskiego" hejtu na Orbana, który zamiast dbać o interesy wąskiej grupy "europejczyków" woli zapewniać lepsze perspektywy dla własnego kraju.
      
r e k l a m y

    
Osobiście nie mam nic przeciwko takiej wersji "Budapesztu w Warszawie". Gdyby podobne rozwiązania zostały wprowadzone na gruncie polskim, to z pewnością dałyby lepsze efekty niż plany jednolitej (acz niesamowicie skomplikowanej) daniny, która od 2018 roku ma funkcjonować w naszym kraju.

Inna kwestia, że 
podatki o charakterze dochodowym są reliktem przeszłości i jako takie będą musiały być prędzej czy później obniżane/likwidowane. W nowoczesnej gospodarce opodatkowana powinna być nie praca, czy wytwórczość lecz tylko konsumpcja. Tego typu daniny (np. VAT) są łatwiej ściągalne, nie wymagają gigantycznego aparatu administracyjno-skarbowego, ciężko też uciec do raju podatkowego. 

Dobrze by było, gdyby ktoś kto ma dostęp do ucha prezesa, mógł mu podpowiedzieć takie rozwiązanie...

Brak komentarzy: