Trudno jest przewidzieć reakcję młodzików, którzy po ukończeniu siódmego roku życia zaczynają testować swe męstwo. Zamiast grzecznego rytuału witającego przywódcę mogą ziewnąć. W języku hipopotamów to ostrzeżenie i wyzwanie. Tego władcy tolerować nie mogą. Grożą rywalowi, dając czas na zastanowienie. Jeśli położy się poddańczo, może uniknąć walki. Jeśli wstanie i bezczelnie rozdziawi pysk, prezentując kły - bitwa gotowa. Konkurenci sczepiają się rozwartymi szczękami, przepychają, zadają rany. Tratują brzeg kopytami, wpadają na innych członków stada. Ci, wytrąceni z równowagi, też zaczynają ziewać, mruczeć, ryczeć niczym stado osłów.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz