Mieczysław Lignar
Oni zabijali w Katyniu, Smoleńsku, Kalinie, Charkowie...
O tym, kto brał udział w przygotowaniu i wykonaniu egzekucji w Smoleńsku, Kalininie (dziś Twer) i Charkowie wiosną 1940 r., wiadomo od dawna. Zachował się i został opublikowany wydany 26 października 1940 r. rozkaz ludowego komisarza spraw wewnętrznych ZSRR Ławrentija Berii o nagrodzeniu 125 osób "za prawidłowe wykonanie zadań specjalnych". 43 oficerów i podoficerów bezpieczeństwa państwowego oraz jeden kombryg (odpowiednik generała brygady) dostali wtedy premię w wysokości miesięcznego wynagrodzenia. Pozostali otrzymali po 800 rubli.
Lista nagrodzonych jest lakoniczna - stopień, nazwisko, inicjał imienia i imienia ojca. Żadnych funkcji, żadnych opisów, czym zasłużył się konkretny człowiek przy wykonaniu "zadań specjalnych".
To wszystko pewnie wiedzą prokuratorzy z Głównej Prokuratury Wojskowej Federacji Rosyjskiej, która od roku 1990 (wtedy jeszcze jako GPW ZSRR) do 2005 prowadziła śledztwo w sprawie zbrodni katyńskiej. Śledztwo zostało jednak zamknięte, a najważniejsze jego materiały zostały uznane za tajemnicę państwową.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz