Jeszcze przed targowiskiem zauważyłem, że nie będę tutaj mile widziany. Kilka osób sądziła, że zabłądziłem i pokazywali mi drogę do centrum turystycznego. Nie ulega wątpliwości, że jako jedyny białas wzbudzałem niepotrzebną sensację. Dopiero w hotelu dowiedziałem się, że targowisko do którego dotarłem, jest tylko dla miejscowych zaopatrujących się u przybyłych ze wsi rolników. Jednak z uporem maniaka prałem do przodu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz