. Po śmierci S. Bobrowskiego i Z. Padlewskiego (który został schwytany i rozstrzelany przez kozaków) w rządzie warszawskim zwyciężyły tendencje umiarkowane, godzące obydwie frakcje. Nie oznaczało to wcale końca waśni pomiędzy „białymi" i „czerwonymi".
🔶 Radykalni „czerwoni”, zwolennicy L. Mierosławskiego i I. Chmieleńskiego, krytycznie patrzyli na poczynania TRN. Wreszcie udało im się doprowadzić do zmiany ekipy rządzącej poprzez swego rodzaju zamach stanu. W ręce spiskowców wpadła jedyna pieczęć powstania, dzięki której można było redagować rozkazy dla działających w lasach oddziałów.
🔶 Po stronie „czerwonych" opowiedział się także Włodzimierz Lempke, który do tej pory dowodził ochroną Rządu Narodowego. Spiskowcy rozpoczęli atak od drukarni, żeby zamknąć usta niedawnemu rządowi. Wkrótce powstała nowa władza, złożona z ludzi do tej pory nieznanych.
🔶 „Rząd czerwonych prawników" - nazwany tak dlatego, że wszyscy jego członkowie pracowali w sądownictwie - nie przetrwał długo. Wkrótce zastąpił go kolejny „biały" gabinet Karola Majewskiego, powstały w dużej mierze dzięki pieniądzom wykradzionym z Kasy Głównej.
🔶 K. Majewski działał do września, jednak jego umiarkowanie, obawa przed wciągnięciem do powstania chłopów i reformami społecznymi, a także wspomniana już chęć polegania na innych mocarstwach doprowadziły do jego dymisji. Władzę przejęli znów „czerwoni", tym razem za zgodą obu stron.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz