ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

środa, 21 lutego 2024

Pod Małogoszczem

 Klub Miłośników Historii Polski

Może być zdjęciem przedstawiającym tekst
24 lutego 1863 roku podczas Powstania Styczniowego pod Małogoszczem rozegrała się jedna z największych bitew tego zrywu. Kosztem ciężkich strat gen. Marian Langiewicz zdołał wyprowadzić swoje oddziały z rosyjskiego potrzasku. Dzieje powstańca rannego w bitwie stały się tematem powieści Stefana Żeromskiego "Wierna rzeka" - tytuł pochodzi od przepływającej nieopodal rzeki Łosośna, która oczyściła rany powstańca i ukryła przed Moskalami plany Rządu Narodowego.
Generał Marian Langiewicz, będący dowódcą województwa sandomierskiego, przeprowadził w Górach Świętokrzyskich udaną koncentrację sił mających iść na Warszawę. W klasztorze w Wąchocku zgromadził około 1400 ludzi, formując z nich oddziały jazdy, piechoty i służb. Założył tam kancelarię sztabową, ambulans, drukarnię i fabryczkę broni.
Moskale rozpoczęli za nim pościg, uderzając w kilku miejscach jednocześnie. 11 lutego pobił Rosjan w bitwie pod Słupią, zdobywając 1000 karabinów i 8 dział. Jego siły stale rosły. W Małogoszczu Langiewicz połączył swoje siły z idącym z Mazowsza oddziałem Antoniego Jeziorańskiego. Miał już teraz 2600 powstańców.
Dowódcy rosyjscy postanowili 24 lutego zaatakować Langiewicza z kilku stron naraz. Ksawery Czengiery miał uderzyć na Polaków od północy, Włodzimierz Dobrowolski od południowego wschodu, a Gołubow od południa.
Pierwszy około godziny 10.00 zaatakował siły Langiewicza Dobrowolski, który prowadził oddział w sile 3 kompanii piechoty, szwadronu dragonów i 6 dział o dalekim zasięgu. Langiewicz skierował przeciw siłom Dobrowolskiego batalion Grudzińskiego i jednocześnie skierował batalion Czachowskiego, by ten oskrzydlił Moskali.
Jednak w tym momencie około godziny 11.00 uderzyła na Małogoszcz grupa Gołubowa i po zażartej, dwugodzinnej walce, zdobyła miasto. W tej sytuacji Langiewicz nakazał odwrót, który osłaniał kontratakami jazdy. Gdy w końcu przybyła grupa Czangierego, jej atak wywołał panikę w powstańczych szeregach, opanowaną jednak przez Langiewicza.
Wojska powstańczie zdołały wycofać się do Bolmina, poniosły jednak ciężkie straty: 300 zabitych, 500 rannych, cały tabor i 2 działa. Do tak dużych strat wśród sił Langiewicza doszło w znacznej mierze z powodu ognia sześciu ciężkich dział rosyjskich. Tylko przytomność umysłu Langiewicza i kontrataki kawalerii zapobiegły masakrze polskiej grupy.
Walki powstańców pod Małogoszczem zostały po roku 1990 upamiętnione na jednej z tablic na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie napisem "MAŁOGOSZCZ 24 II 1863"

Brak komentarzy: