ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

wtorek, 18 czerwca 2024

Zimny napój czy deser w środku lata to było naprawdę coś co robiło wrażenie.

 

To nie jest jakaś tam zwyczajna piwniczka tylko wejście do dawnej dworskiej lodowni w Broniszowie (woj. podkarpackie) Przez te najcieplejsze miesiące w roku tego typu pomieszczenia były niezwykle ważne i jeśli dobrze zbudowane, sprawdzały się. Ich podstawową funkcją była rzecz jasna ochrona żywności w tym tej najszybciej ulegającej zepsuciu. Bardzo często umieszczano je w niewysokim, porośniętym drzewami pagórku. Wejście sytuowano od północy aby słońce jak najmniej operowało w tym miejscu. Budowano podwójne ściany a przestrzeń pomiędzy nimi izolowano słomą lub sitowiem. Montowano podwójne drzwi (jedne otwierały się na lewo a drugie na prawo) a korytarzyk prowadzący do wnętrza szedł po łuku. Chodziło o maksymalne utrudnienie cyrkulacji ciepłego powietrza, które mogło dostać się z zewnątrz. Na podłodze kładziono kratę, na której ustawiano później wycięte zimową porą lodowe bloki. Aby stworzyć jednorodną bryłę, która zachowywała dłużej swoje właściwości, lód polewało się gorącą wodą. To co stopniało spływało przez kratę. Żywność wisiała na hakach lub leżała w skrzyniach, w celach izolacyjnych także obłożonych słomą. Zimny napój czy deser w środku lata to było naprawdę coś co robiło wrażenie. Na koniec warto nadmienić, że lód z lodowni także bywał przedmiotem handlu. fot: Iwona Piętak
Zdjęcie

Brak komentarzy: