04.08.1944 r. - (po południu) ... za bardzo wychylił głowę z okna pałacu Blanka, którego bronił wraz z kolegami. Budynek był pod ostrzałem i kula trafiła Go w głowę.
"Nie żyje"-powie sanitariuszka Janina Grzybowska ps. „Nita”, która nie będzie wiedziała, czyją śmierć obwieszcza.
Nazywał się Krzyś.
Krzysztof Kamil Baczyński.
Gdyby przeżył - gdyby żył - gdyby tworzył - po Literacką Nagrodę Nobla nie musiałby się wspinać.
Ona leżałaby u Jego stóp.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz