ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

niedziela, 18 sierpnia 2024

Sokołów Podlaski BARWY MIASTA odc. 97

 Dariusz Kosieradzki

Z cyklu Semper Iuncti ❤️ 600 na 600 Jubileusz
Sokołów Podlaski BARWY MIASTA odc. 97
Miasto ludnieje, inwestuje, buduje i muruje, organizuje i rozrasta, czyli wielkie nadzieje trudnego okresu międzywojennego 1919 - 1939 w realizacji
Od razu w tym temacie widać dwa główne okresy. Pierwszy lata 20 - XX w. gdy miasto odbudowywało się po zniszczeniach wojennych i drugi okres to lata 30 - XX w. kiedy wielki światowy kryzys hamował poczynania i rozliczne inicjatywy. Do tych problemów dochodziły i inne, nie wspominając już o tarciach społeczno - kulturowo - narodowościowo - religijnych wszak w Sokołowie rywalizowały ze sobą dwie płyty tektoniczne, dwóch różnych od siebie kontynentów. Pierwsze co rzuca się w oczy i determinuje resztę to powolny wzrost ludności, która dopiero po 1932 r. osiągnęła stan liczebny sprzed I wojny światowej przekraczając 10 tys. Drugie to rozwój drobnego przemysłu, gdzie pod koniec pracowało już blisko 50% ludności. Na przekór wszystkim tym problemom i kłopotom rozbudowa postępowała. W omawianym okresie w Sokołowie było już sześć dużych młynów napędzanych silnikami parowymi i gazowymi tj. m.in na ul. Kosowskiej, Tartacznej, Magistrackiej, w tym Szafrana, żyda który oprócz trzymał miejską elektrownie i hale magazynowe, w tym hale maszyn, młyn motorowy Rybickiego na ul. Niecieckiej i młyn Społem oraz młyn spółki akcyjnej ZRP też z magazynem na mąkę. Wszak powiat był wybitnie rolniczy więc wyjaśnia to ich ilość powiększoną jeszcze przez liczne małe młyny i wiatraki. W Sokołowie było wówczas dwie cegielnie Dębskich i żyda Szachny, który miał też duży skład opału na ul. Długiej. W mieście były dwa tartaki Malewicza przy stacji kolejowej, przy starej fabryczce, wytwórni gontu oraz tartak z kolei przy równie starej fabryczce szpilek drewnianych. Dwie miejskie rzeźnie, główna miejska i żydowska rytualna drobiu na ul. Magistrackiej - Bożniczej. Oprócz tego działalność kontynuowały fabryczka octu Mrozowskich i fabryczka świec. W ówczesnym Sokołowie z powodzeniem funkcjonowała olejarnia i mleczarnia, jak też rozliczne mini zakłady szewskie, kuśnierskie w tym garbarnie, dalej stolarskie, kowalskie, krawieckie, czyli te bez których nie byłoby części sklepów w mieście. A te inne sklepy, jak też cały handel detaliczny ale też hurtowy skupiał się koncentrując głównie na rynku obecnego Starego Miasta i jego bezpośrednim sąsiedztwie. Całość zamykała oczywiście Cukrownia Elżbietów na Przeździatce a możliwości dodatkowego transportu i komunikacji zapewniała kolej Żelazna ze stacją pasażerską i przeładunkową towarów tamże. Trwała też w najlepsze zaczęta wcześniej ale przerwana przez wojnę rozbudowa murowana Sokołowa, czyli powstawały budynki mieszkalne i publiczne. Budowano murowane duże domy, sklepy i zabudowania gospodarcze w tym nawet dwupiętrowe kamienice. Do tych użyteczności publicznej należy zaliczyć budynek szkoły ośmioklasowej na ul. Sadowej, kolejny to gmach organizacji społeczno - gospodarczo - sportowych, rzecz jasna też budynki OSP i Magistratu przy ul. Długiej oraz zbudowany z oddolnej inicjatywy społecznej największy wtedy gmach murowany w mieście tj. Dom Strażaka Ochotniczej straży pożarnej przy ul. Lipowej - Wolności (Węgrowskiej). W latach 30 XX w. zbudowano też stadion przy ul. Lipowej. Wcześniej w 1925 r. postawiono też pomnik z inicjatywy społecznej ku czci lokalnych bohaterów narodowych tj. ks. gen. Stanisława Brzóski i Franciszka Wilczyńskiego na wspomnianym rynku mniej więcej w miejscu ich stracenia. Na uwagę zasługuje też budowa tzw. Domu Ludowego przy ul. Długiej z inicjatywy i na potrzeby Spółdzielni Spożywców. Takich zaś różnych spółdzielni było wówczas w Sokołowie i okolicy kilka np. Samopomoc, Sokołowskie Stowarzyszenie Spożywców, Żydowskie Stowarzyszenie Spożywców i wspomniane wyżej Społem. Była też Spółdzielnia mleczarska i rolniczo - handlowa. Prężnie działały organizacje, towarzystwa i zrzeszenie różnej maści Sokół, Strzelec, OSP z jej orkiestrą oraz Kołem dramatycznym, a jak wystawiano na miejscowej scenie całe sztuki i grali je miejscowi aktorzy amatorzy. Prężnie działało ZHP. O czym zapomnieliśmy? O Kasie Stefczyka. Całość omawianej rozbudowy uzupełniały inwestycje Towarzystwa Salezjańskiego w tym te najważniejsze czyli budowa kościoła pw. Bosco, rozbudowa gimnazjum męskiego, zakładu salezjańskiego i budowa gimnazjum żeńskiego. W latach 20/30 - XX w. pojawił się i zaczął być realizowany w fazie początkowej pomysł budowy tzw. Nowego Miasta na zachód od starego w kierunku zachodnim wzdłuż Węgrowskiej zaraz za obiektami należącymi do Salezjanów, za czym optował już były burmistrz Franciszek Raciborski, a potem też i jeszcze silniej nowe władze miejskie na czele z nowym burmistrzem Marianem Staniszewskim i jego zastępcą Janem Pędichem ale równie większość rady miejskiej i polskiej części mieszkańców Sokołowa która popierała tę ideę.
Foto/Tekst Ewa K. Skarżyńska i Dariusz M. Kosieradzki


Brak komentarzy: