Największą zasługą Trumpa dla Polski nie była oczywiście fotka z Nawrockim, a wymuszenie na Berlinie, że wynik naszych wyborów nie będzie kwestionowany.
Poranny tłit von der Leyen był jasnym sygnałem dla Tuska i ekipy. Trzaskowski i Hołownia zrozumieli i grzecznie pogratulowali. Tusk wisi na telefonie i błaga Berlin o zmianę decyzji. Ale nic nie ugra.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz