Profesor James Pawelczyk był pierwszym Amerykaninem polskiego pochodzenia, który poleciał w kosmos. Podczas misji STS-90 w 1998 roku zabrał ze sobą flagę Polski
. Rok później, podczas oficjalnej wizyty w Polsce, przekazał ją prezydentowi jako symboliczny gest.
Wziął pan ze sobą polską flagę. Dlaczego?
Pawelczyk: Dziadkowie ze strony mamy i taty byli Polakami. Kiedy byłem mały, poprosiłem babcię, żeby nauczyła mnie mówić po polsku. Nie zgodziła się. Zapytałem ją czemu, a ona na to krótko i kategorycznie, że teraz jesteśmy Amerykanami. Takie były czasy i wiele osób z jej pokolenia, dla których Ameryka była ziemią obiecaną, myślało podobnie. W domu mówiliśmy tylko po angielsku, ale polskość zawsze była obecna. Na Boże Narodzenie łamaliśmy się opłatkiem. Przed wylotem w kosmos cała nasza załoga musiała przejść kilkudniową kwarantannę. Tak się złożyło, że była Wielkanoc. Ugotowałem dla wszystkich żurek. Biała kiełbasa jechała specjalnie do Houston z mojego rodzinnego Buffalo.
Podczas misji profesor Pawelczyk, neurofizjolog z wykształcenia, prowadził badania nad wpływem mikrograwitacji na ludzki mózg i układ nerwowy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz