ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

środa, 4 czerwca 2025

Zaczynamy dzień od tradycyjnej, niemieckiej bezczelności.

 

Otóż panie , wy naprawdę, tam w Berlinie, straciliście kontakt z rzeczywistością – jeśli nie historyczną, to na pewno polityczną. Pan – 34-letni chłystek, z twarzą młodego asystenta kierownika działu soków w Rewe – ośmiela się mówić nam, Polakom, co mamy uchwalać we własnym kraju? Dacie wiarę? Przeczytajcie Państwo, co ten niemiecki europoseł napisał: "Wotum zaufania, które Polska otrzymała po wyborach parlamentarnych, zostało wyczerpane. Okres karencji na problemy z praworządnością w Polsce dobiegł końca. Polski rząd musi teraz uchwalić wszystkie ustawy, które przywrócą praworządność w Polsce. Jeśli nowo wybrany prezydent użyje weta, aby zbojkotować niezbędne reformy praworządności, UE musi ponownie zamrozić fundusze dla Polski. Ursula von der Leyen musi jasno powiedzieć, że jeśli Polacy chcą kontynuacji polityki bojkotu, otrzymają kontynuację sankcji. Wina za to będzie spoczywać na prezydencie". Panie Moritz... najwyraźniej myli pan Polskę z jakimś niemieckim landem. W świecie ludzi dorosłych nie wypada mówić niektórych rzeczy. W świecie polityki – niektóre rzeczy są po prostu surowo zabronione. Na przykład: nie mówi się suwerennemu państwu, że jeśli jego obywatele wybiorą prezydenta, który będzie korzystał z przysługującego mu prawa weta – to "zamrozimy wam fundusze". Bo wie pan, panie Körner – to są nasze fundusze. Nawołuje pan do tego, żeby nas okraść. Biorąc pod uwagę historię, to nie powinno dziwić, ale wciąż szokuje bezczelność, z jaką raczył pan tę kwestię wypowiedzieć. Pan to mówi Polakom – narodowi, który ma prawo do dumy z własnej historii, z własnej państwowości, z własnych decyzji. Zanim więc pan znów uniesie brwi z miną zniesmaczonego nastolatka, któremu mama zabroniła grać na konsoli, pozwoli pan, że przypomnę kilka drobiazgów. W 1791 roku, kiedy w Warszawie uchwalano Konstytucję 3 Maja – pierwszą w Europie, drugą na świecie – Niemcy jako państwo nie istniały. Powtórzę to wolno, żeby dotarło nawet do waszego liberalnego lobby w Brukseli: Nie istniały. Zamiast tego mieliście ponad 300 księstw, biskupstw, wolnych miast i innych feudalnych skansenów, w których prawo pisał lokalny biskup, a szlachcic mógł sądzić i wieszać bez pytania kogokolwiek. Gdy Rzeczypospolita tworzyła wraz z Litwą pierwszą Unię, która przetrwała kilkaset lat, w waszym niemieckim patchworku książę z Saksonii bił chłopa pasem za krzywe spojrzenie. Gdy Polska likwidowała liberum veto, wy byliście zajęci ustalaniem, czy wasze kalendarze mają w tym roku herb Hohenzollernów czy opactwa w Fuldzie. Więc nie, panie Körner – nie będzie pan nas uczył praworządności. Nie pan. Nie z tym rodowodem, nie z tą arogancją, nie z tą niemiecką pamięcią wybiórczą. Nie pan będzie mówił Polsce, jaką mamy przyjąć ustawę. Nie pan będzie decydował, czy nasz prezydent ma wetować ustawy. I na pewno nie pan będzie groził, że jak się nie podporządkujemy niemieckim dyrektywom, to "UE zamrozi fundusze". To nie są wasze fundusze, panie Körner. To są nasze pieniądze – wyciągane z naszych portfeli, naszych podatków, naszej pracy, na naszą Unię. Więc może zamiast wymachiwać palcem w kierunku Warszawy, usiądź grzecznie, zrób sobie melisę i przeczytaj kilka rozdziałów historii Europy. A potem spójrz w lustro i zadaj sobie pytanie: Kim ty jesteś, żeby mówić Polsce, co ma robić? To Polska przez wieki uczyła was, czym jest wolność, konstytucja i prawo. A pan? Pan jest tylko kolejnym Niemcem, który zapomniał, że to demokracja, praworządność i Konstytucja, to są polskie sukcesy. I gdyby Pan chciał coś odszczeknąć w naszą stronę, to proszę ustawić się w kolejce i zaczekać na swoją kolej do zadania pytania Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Jak będzie miała dobry humor, to może nawet panu na tę bezczelność nie odpowie, bo uzna, że jest pan nikim. 💬 Jeśli też uważasz, że żaden Niemiec nie powinien nawet pisnąć w naszą stronę: 👉 Postaw kawę: suppi.pl/lemingopedia Dziękuję za każde wsparcie!
Zdjęcie

Brak komentarzy: