Jedna z nich (odnaleziona przy okazji tematycznej kwerendy) to (powojenna) historia Nilsa Berglinda, który w roku 1958 usiłował odzyskać przed sadem RFN m.in. pieniądze zapłacone sadom Trzeciej Rzeszy jako… koszty wydanej na niego kary śmierci.
Niels Berglind to jeden z tzw „warszawskich Szwedow“, którzy podczas niemieckiej okupacji bardzo aktywnie wspierali polskie podziemie i mają ogromne zasługi dla państwa polskiego, i generalnie nagłaśniania zbrodni Trzeciej Rzeszy. To dzięki m.in. ich wywiadowczej i kurierskiej pracy 9 czerwca 1942 w radiu BBC Władysław Sikorski, premier polskiego rzadu RP na emigracji w Londynie, mógł ujawnic, że 700 000 Żydów zostało zamordowanych w niemieckich obozach, izolowanych i masowo rozstrzeliwanych w gettach, mordowanych w komorach gazowych. Grupa Szwedów wyciągala Polaków z rąk gestapo, przerzucala poczte kurierska, wystawiala fałszywe zaświadczenia, by uchronić od aresztowań. Nasz Nils - dyrektor techniczny fabryki Ericssona w Warszawie „wpadł“ w ręce Gestapo w Berlinie - dokładnie miesiąc po emisji słynnej audycji, w lipcu 1942 roku. Po brutalnym śledztwie w roku 1943 berliński sad na Moabit skazał go na kare śmierci. Dzięki interwencji króla Szwecji wyrok nie został jednak wykonany, Nielsa udało się uwolnić w roku 1944.
Po wojnie Nils Berglind usiłował przed sądami RFN odzyskać zabrane mu wówczas przedmioty osobiste, gotówkę oraz równowartość kosztów jakie musiał opłacić - uwaga! - jako kosztów kary śmierci, transportu oraz opłacenia zaliczki na utrzymanie go przez 5 lat w wiezieniu w oczekiwaniu na wykonanie wyroku. To razem 3150 marek, co stanowi w bardzo ostrożnym przeliczeniu na dziś ok 120 tys PLN/ 30 000 EUR. Do tego Niels domagał się zwrotu zabranych w gotówce dolarow i koron szwedzkich. W roku 1958 Nils wytoczył sprawę przed sadem w Berlinie. Nie odzyskał zarówno przedmiotów, jak i nie zwrócono mu poniesionych kosztów. W uzasadnieniu czytamy, że aby moc odzyskać zabraną gotówkę, musiałby wskazać cechy charakterystyczne zabranych banknotów. A ponieważ nie da się wskazać na te konkretne zabrane banknoty (wskazać np numery seryjne), zatem nie można oddać pieniędzy. „Gotówka podlega zwrotowi zgodnie z art. 17 REAO tylko wtedy, gdy można ją zidentyfikować według jej tożsamości, tzn. według jej cech banknotowych.” Koszty sądowe wyroku śmierci i utrzymania z góry przez 5 lat w więzieniu określono jako koszty administracyjne, które nie podlegają zwrotom. W związku z tym wniosek Nilsa Berlinda został oddalony.
Podobny los spotkał wniosek o odzyskanie walizki z ubraniami naszego Szweda. Otrzymał następującą odpowiedź:
“W Pana sprawie restytucyjnej przeciwko Rzeszy Niemieckiej prosi się o szczegółowe uzasadnienie roszczenia oraz doprecyzowanie wskazanych w poszczególnych wnioskach przedmiotów. Jeżeli jednak w chwili odebrania rzeczy nie osiągały wartości 1000 RM, to już z tej przyczyny — zgodnie z art. 1 REAO — roszczenie o zwrot nie przysługuje.
Ponadto zabranie przedmiotów musiało nastąpić w Berlinie Zachodnim albo — jeśli nastąpiło w Berlinie Wschodnim — musiał Pan wówczas mieć miejsce zamieszkania w Niemczech Zachodnich lub w Berlinie Zachodnim. Wreszcie należy także wykazać, że rzeczy zostały odebrane z powodu prześladowań politycznych lub rasowych.
Wszystkie oświadczenia i dokumenty prosimy przesłać w dwóch egzemplarzach.”
Dziękuję Rafałowi Rucinskiemu za znalezienie tej mega ciekawej historii!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz