Jednym z nich był John Jacob Astor IV — jeden z najbogatszych ludzi swojej epoki. Jego majątek wystarczyłby, aby bez trudu zbudować dziesiątki takich liniowców. Jednak w obliczu nieuchronnej śmierci bogactwo straciło jakiekolwiek znaczenie. Astor dokonał wyboru podyktowanego sumieniem — oddał swoje miejsce w łodzi ratunkowej dwójce przerażonych dzieci.
Na tym samym statku podróżował również Isidor Straus, współwłaściciel słynnej sieci domów towarowych Macy’s. Gdy przyszła jego kolej, stanowczo oświadczył, że nie wsiądzie do łodzi przed innymi mężczyznami. Jego żona podjęła identyczną decyzję. Zrezygnowała z ratunku, oddając swoje miejsce świeżo zatrudnionej służącej Ellen Bird, wybierając ostatnie chwile życia u boku męża.
Ci ludzie posiadali ogromne fortuny, lecz w decydującym momencie wybrali honor, a nie życie za wszelką cenę. Zasady moralne okazały się dla nich ważniejsze niż złoto, status i nawet własna przyszłość.
Jak wiele znaczy człowiek, który wie, czym jest godność i nie jest gotów porzucić swoich wartości z powodu strachu czy korzyści. Czy tacy ludzie istnieją dziś? Oczywiście, że tak. Po prostu nie zawsze łatwo ich dostrzec.
Dlatego warto ich szukać i doceniać. Szlachetny charakter jest wart więcej niż jakiekolwiek bogactwo — a czasem nawet więcej niż samo życie.
Na zdjęciu — John Jacob Astor IV"
za Przytulność
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz