Może to przeznaczenie. Niezwykły łut szczęścia kosztem czyjegoś nieszczęścia. I stracone dwa istnienia. A nawet trzy.
Maturzyści. Ostatni przedwojenny rocznik. Egzamin dojrzałości będzie miał teraz inne znaczenie. W środku idzie Kazimierz. Ma 18 lat. I ma przybranych rodziców, którzy dali mu wszystko to, co mogli.
Za dwa lata od czasu powstania tego zdjęcia Kazimierz zostanie aresztowany przez Sowietów i wywieziony do łagru w Archangielsku. To niebywałe, ale uda mu się uciec. Zadecyduje o tym łut szczęścia. I chyba przeznaczenie.
Kapitan statku, na pokładzie którego Kazimierz odbędzie swoją drogę do wolności, w tym
samym dokładnie dniu stracił syna. Z rąk Niemców.
Niezwykły splot okoliczności sprawi, że zmarły chłopsk był łudząco do Kazimierza Swaryczewskiego podobny. Kapitan da mu jego dokumenty.
•••○○○○•••••••••••
Z ciszy pożółkłych fotografii ocalamy miniony świat. Miło nam będzie, gdy docenisz nas małą kawą 

••○○○•••••••••••••
Kazimierz wyjedzie na mocy ich do Anglii. Dołączy do Armii Andersa. Będzie walczył pod Monte Cassino i zostanie ciężko ranny. Przeżyje.
Ale ta ucieczka nie mogła zostać bez konsekwencji. W Drohobyczu zostali rodzice, Joanna i Antoni. Za ucieczkę Kazimierza Antoni zostanie aresztowany. I nigdy już nie opuści więzienia. I taki sam los spotkał Joannę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz