jako pochodna określonego zbioru informacji w nie określonej rzeczywistości
ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.
piątek, 30 sierpnia 2019
Siły zbrojne II RP (13).
W połowie lat 30-tych WP poszukiwało skutecznej broni ppanc. i plot. W 1936 inż. Bolesław Jurek opracował w Fabryce Karabinów w Warszawie uniwersalny najcięższy karabin maszynowy 20mm FK-A wz. 38.
Nkm miał prostą budowę, dogodny kształt i można go było łatwo rozkładać. Posiadał dużą celność, wytrzymałość, był niezawodny. Duża szybkość początkowa pocisku gwarantowała przebijalność znacznie lepszą niż konstrukcje zagraniczne. Mógł prowadzić ogień pojedynczy lub ciągły. Zasilany z magazynka pudełkowego o pojemności 5 lub 10 nabojów lub bębnowego o pojemności 15 i 100 nabojów
Produkcję uruchomiono przy końcu 1938, zamierzano wyprodukować 896 sztuk. Do uzbrojenia WP został wprowadzony w 1939. Zastosowany jako główne uzbrojenie czołgów rozpoznawczych TK-3 i TKS. Planowano w nie uzbroić czołgi pływające PZInż. 130 i czołgi 4 TP oraz 100 czołgów rozpoznawczych TK. W każdej wielkiej jednostce WP miało być po 8 sztuk nkm do obrony plot.
Czołgi TK z nkm 20 mm były bardzo skuteczne w walce z niemieckim czołgami. Plut. podch. Edmund Roman Orlik w TK w 1939 zniszczył 13 niemieckich czołgów. Łącznie w toku walk przezbrojone TK-esy zniszczyły kilkadziesiąt wozów opancerzonych nieprzyjaciela. Nieznana pozostaje ilość tej broni zdobyta w 1939 przez Niemców i Rosjan.
145 mężczyzn, 125 kobiet i 204 dzieci.
Polish Holokaust - Ludobójstwo na Narodzie Polskim
30 sierpnia 1943 r. w Ostrówkach zostało zamordowanych w sposób niezwykle okrutny 475 osób, w tym 145 mężczyzn, 125 kobiet i 204 dzieci.
Ukraiński morderca „Łysy” napisał w sprawozdaniu do kierownictwa OUN:
„…. przeprowadziłem akcje we wsiach Wola Ostrowiecka i Ostrówki głowniańskiego rejonu. Zlikwidowałem wszystkich Polaków od małego do starego. Wszystkie budynki spaliłem, mienie i chudobę zabrałem dla potrzeb kurenia”
Ukraiński morderca „Łysy” napisał w sprawozdaniu do kierownictwa OUN:
„…. przeprowadziłem akcje we wsiach Wola Ostrowiecka i Ostrówki głowniańskiego rejonu. Zlikwidowałem wszystkich Polaków od małego do starego. Wszystkie budynki spaliłem, mienie i chudobę zabrałem dla potrzeb kurenia”
Aleksander Pradun wieś Ostrówki: W poniedziałek 30 sierpnia 1943 r. o świcie zaczęła się strzelanina od strony leśnych ostępów. Ludzie w panice biegli w stronę Jagodzina, bliżej ku stacji kolejowej. Strzelający długimi seriami z broni maszynowej wzięli w krzyżowy ogień uciekających równina ludzi. Chciano ich zatrzymać. O ucieczce nie było mowy. W tym samym czasie za wsią ukazali się na koniach jeźdźcy, którzy grzecznie zawracali uciekających. Uciekałem razem z mamą. Znaleźliśmy się w bruzdach ziemniaczanych około 400 metrów od budynków. Leżąc mówiliśmy, że gdy przestaną strzelać, to będziemy uciekać do Jagodzina. O tej porze żadnych zbóż nie było. Leżąc w tych bruzdach byliśmy widoczni dla bulbowców na koniach. Podjeżdżali i spędzali ludzi na zebranie do wsi. […] …… „bulbowcy” podchodzili i grzecznie zapraszali na zebranie do szkoły. Potem odchodzili, jakby nic nie miało się stać. Wróciliśmy z mamą na nasze podwórko. [….] Było to około godziny 9 i teraz już bardziej wyraźnie widać było, że stawali się natrętni. Jeśli dopadli kilkoro ludzi, to już nie pozostawiali, a zaczęli odprowadzać do szkoły, co zwróciło uwagę pozostałych, którzy zza opłotków patrzyli gdzieś z ukrycia. Wówczas zaczęli się chować, gdzie kto mógł. […]Wokół szkoły zaczął się zaciskać pierścień z banderowców. Zaczęli siłą zapędzać mężczyzn i młodzieńców do szkoły, a kobiety, dzieci, staruszkowie pozostali na placu szkolnym. W tym momencie wyszła ze szkoły Pani Bladowa, mieszkająca w szkole, ze swym synkiem Czarkiem. Stanęła przed ludźmi i powiedziała te słowa: „ Ludzie, już wiemy, po co nas zwołali, więc klękajmy i módlmy się. […] Po drugiej stronie ulicy, za szkołą stała grupa chłopów, też bulbowców. Byli uzbrojeni w siekiery, pijani, śmiali się głośno. Musieli to być główni oprawcy. Starsi mówili, że to oni będą nas bić………zapędzono nas do kościoła, zamknięto za nami drzwi i nagle rozległy się wokół kościoła wybuchy jakby z granatu. […] Naraz otworzyły się frontowe drzwi, ukazało się w nich paru bulbowców z wymierzoną w nas bronią i zapowiedzieli, że mamy wychodzić z kościoła i „ ne próbujte wtykaty”, bo jesteście obstawieni. Każdy kto zechce uciekać, zostanie rozstrzelany. Zaczęliśmy wychodzić i zobaczyliśmy, że ulica z kościoła do szkoły jest obstawiona jak poprzednio. Bulbowcy stali jeden przy drugim z bronią w ręku do strzału. Byli bardzo podenerwowani. Niektórzy pytali między sobą, gdzie oni nas popędzą i dlaczego tak pospiesznie. […] Droga była obstawiona bulbowcami. Stali co kilkanaście metrów, jeden obok drugiego. Krzykiem i biciem popędzali nas do szybszego marszu. Gdy byliśmy na grobli, usłyszeliśmy strzelaninę od strony Borowy. […] Ludzie zaczęli mówić, że to chyba Niemcy. Ludzie się nie kryli, natomiast bulbowcy szli chyłkiem, niektórzy przypadli do ziemi i groźnie nawoływali do szybkiego marszu. Ludzie zobaczyli, że oni się boją tych strzałów więc mówią między sobą, żeby uciekać w stronę wsi. […]ak się później okazało byli to Niemcy. Jechali niby na odsiecz zagrożonym przez bulbowców mieszkańcom wsi: Ostrówki, Wola Ostrowiecka i Jankowce, bo Kąty były już wymordowane. Zamiast jechać z Lubomia do Ostrówek (12 km), pojechali okrężną drogą, na Jagodzin, Wilczy Przewóz. Równo, Borowę, Ostrówki. Była to musztarda po obiedzie. Zobaczyli, że jeszcze są bulbowcy i nas pędzą, więc zaczęli strzelać. […] ….weszliśmy na niedużą polankę koło lasu, otoczoną z trzech stron olszyną. […] Po krótkiej chwili padła komenda, żeby ludzie zrzucili z siebie grubsza odzież. Krzyczeli, by wychodzić z gromady po dziesięć osób na środek polany.[…] Odprowadzali na środek polany, kazali kłaść się w koło, twarzami do ziemi. Zaczęli strzelać ofiarom w tył głowy, a my żywi musieliśmy na te tragedię patrzeć. Patrzeć jak giną niewinni ludzie i ich najbliżsi: babcie, matki, siostry, bracia, córki, synowie, bo byli wszyscy ze sobą spokrewnieni. […] I tak grupę po grupie wyciągano i zabijano. Tworzył się duży krąg, gdyż kazano kłaść jeden obok drugiego w nogach pomordowanych. Widać było pośpiech, bo głośniej krzycząc szybko wyciągali ludzi na pobojowisko, nie żałując przy tym razów. […] Nadeszła moja kolej. Oczekiwałem z napięciem, prawie martwy z przerażenia. Usłyszałem koło mnie strzał, szum w uszach i znów piasek posypał się po mojej głowie i rękach. Krótkie charczenie ale to już z prawej strony. Z biciem serca oczekiwałem na następny strzał, strzał we mnie, ale i ten usłyszałem nieco dalej i jeszcze jeden o kilka ciał dalej.
#Polishholokaust #WW2 #WorldWarTwo #Wołyń #Kresy #UkrainianMurdered #OUN#UPA #UA #Ludobójstwo #Genocidum #Genocide #GenocidumAtrox
Zdj. Ekshumacja z 2011 roku.
#Polishholokaust #WW2 #WorldWarTwo #Wołyń #Kresy #UkrainianMurdered #OUN#UPA #UA #Ludobójstwo #Genocidum #Genocide #GenocidumAtrox
Zdj. Ekshumacja z 2011 roku.
26 na 27.07.1944 bombardowanie
https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=2256584134607637&id=1554656201467104
czwartek, 29 sierpnia 2019
Subskrybuj:
Posty (Atom)



