ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

piątek, 23 marca 2018

Merkel usiadła z wrażenia!

Merkel usiadła z wrażenia! USA murem za Polską. Te słowa robią wrażenie


SOJUSZ POLSKA-USA Gdy wśród unijnych i niemieckich polityków Polska zyskiwała już miano przysłowiowego chłopca do bicia, karta nagle się odwróciła. Angela Merkel musiała zrobić duże oczy, gdy usłyszała stanowisko Stanów Zjednoczonych.
Mieliśmy zostać sami jak palec (zapowiedzi opozycji) i odizolowani od reszty UE (zapewnienia kanclerz Niemiec o „Europie dwóch prędkości”). Dziś jednak marzenia wrogów Polski biorą w łeb.

Rośnie koalicja z Polską na czele

Nie tylko Węgry, ale też Litwini, Estończycy, Austria czy pozostałe kraje Grupy Wyszehradzkiej, coraz częściej mówią jednym głosem z Polską. Co więcej, to my jako pierwsi na poważnie sprzeciwiliśmy się Brukseli, której decydenci aspirowali już do rządzenia państwami członkowskimi przez dekrety. Ba! Zostaliśmy okrzyknięci, jako największy kraj w tej części Europy (na zachód od Niemiec), liderem. Mówił o tym sam Donald Trump.
Ale do sedna. Gdy trzeba było przyjąć imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu, którzy szturmowali granice UE na zaproszenie Angeli Merkel, zachodnie elity próbowały wjeżdżać nam na ambicję sloganami o europejskiej solidarności. Natomiast gdy idzie o interes Niemiec… Nooo, wtedy ta solidarność działa zupełnie inaczej.
Mowa oczywiście o projekcie Nord Stream 2, którego budowa ma trwać w tym i przyszłym roku. Chodzi o budowę gazociągu, który miałby przebiegać dnem Morza Bałtyckiego i – z pominięciem Polski oraz pozostałych państw bałtyckich – dostarczać gaz z Rosji do Niemiec. Polska od początku stanowczo protestuje przeciwko temu pomysłowi. Niemcy jednak pozostają głusi na apele Warszawy. Ależ oni solidarni, prawda?
Polska nie jest jednak osamotniona. Przeciwko Nord Stream protestują już nie tylko kraje z naszego regionu. Stanowisko Warszawy podzielają też Stany Zjednoczone. Departament Stanu wypowiedział się na tyle stanowczo, że w Berlinie musiała zapanować nie lada konsternacja.
– Jesteśmy przeciwni projektowi Nord Stream 2. To jest broń polityczna — podkreśliła na konferencji prasowej rzecznik Departament Stanu USA Heather Nauert (na zdjęciu ilustrującym artykuł).
Amerykanka przypomniała sytuację, kiedy Rosja ograniczyła dostawy gazu na Ukrainę. – Rosja miałaby dodatkowe narzędzie do wywierania presji na kraje europejskie. To jest niewłaściwe, to zagrozi stabilności europejskiego sektora energii — mówiła rzecznik.
Strony, które skorzystają na budowie gazociągu zapewne nie spodziewały się tak jasnego stanowiska Stanów Zjednoczonych. Ameryka jednak nie kalkuluje i stanowczo opowiada się po naszej stronie.
Premier RP Mateusz Morawiecki wyraził na Twitterze zadowolenie ze stanowiska Stanów Zjednoczonych. Za to Angela Merkel może być mocno zaniepokojona. Przeciwstawienie się Stanom Zjednoczonym w tak ważnej kwestii byłoby jak strzał w kolano. Waszyngton mógłby bowiem zapamiętać taką samowolkę na długo.

Brak komentarzy: