Przy skali mordów i zniszczeń z lat 1943 i 1944 łatwo przegapić początek egzekucji miasta. 80 lat temu rozpoczęło się mordowanie Warszawy...
Mówi Wieko
ŚMIERĆ MIASTA NA RATY
Jedną z pierwszych decyzji niemieckich władz okupacyjnych w Warszawie był zakaz odbudowy budynków zniszczonych w czasie walk o miasto. Stolicę dodatkowo obwieszono plakatami przedstawiającymi gruzy Warszawy z cynicznym podpisem: "Anglio, twoje dzieło!".
Niemcy szykowali się do "oczyszczenia przedpola", jak nazwano plan wymordowania potencjalnych przeciwników, głównie polskiej inteligencji. Egzekucje w pierwszych miesiącach nie były w żaden sposób odwetem za podejmowane akcje przeciwko okupantowi - wymęczona oblężeniem ludność Warszawy szykowała się przede wszystkim do przetrwania mroźnej zimy.
Warszawa po pierwszych tygodniach wojny zmieniła się w zaimprowizowany cmentarz. Straty wśród ludności cywilnej były bardzo duże. Tymczasowymi mogiłami zapełniono place, skwery, podwórka i parki. Wiele z nich przetrwało długo, aż do lat 50tych. Część źle oznaczonych grobów dotrwała do naszych czasów, odkrywanych przypadkowo w czasie budów i remontów na terenie miasta.
W zachowaniu Niemców widać było żelazną konsekwencję z jaką wykorzystywali każdą nadarzającą się okazję do zadania strat miastu i jego ludności przez cały okres okupacji. Warszawa została skazana na śmierć już w pierwszych dniach wojny. Wyrok został rozłożony na 5 lat.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz