101 lat temu, we sierpniu 1918 roku, ruszyła wielka ofensywa aliantów na froncie zachodnim. W ciągu następnych 100 dni, opór wojsk niemieckich został przełamany, w efekcie czego, 11 listopada nastąpiło zawieszenie broni, a faktycznie kapitulacja Niemiec.
Dlaczego o tym wspominam?
Otóż gdyby nie ta ofiara (alianci stracili w niej ponad milion żołnierzy), Polska mogłaby nie odzyskać niepodległości. Prezydent Stanów Zjednoczonych Woodrow Wilson (w Warszawie ma on plac nazwany jego imieniem, w Poznaniu zaś pomnik), w czternastu punktach podyktował warunki na jakich mógłby zostać zawarty z Niemcami pokój.
Punkt 13 brzmiał: Stworzenie niepodległego państwa polskiego na terytoriach zamieszkanych przez ludność bezsprzecznie polską, z wolnym dostępem do morza, niepodległością polityczną, gospodarczą, integralność terytoriów tego państwa powinna być zagwarantowana przez konwencję międzynarodową.
Warto o tym pamiętać.
In no man's land of silent sorrow,
over the top... there's no tomorrow,
with trembling hands and hearts so hollow,
we share the fate... of those we follow.
over the top... there's no tomorrow,
with trembling hands and hearts so hollow,
we share the fate... of those we follow.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz