ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

środa, 6 listopada 2019

Na skutek złej widoczności maszyna uderzyła

Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie
Lotnicy 307 Dywizjonu Myśliwskiego Nocnego "Lwowskich Puchaczy": pochodzący z Przasnysza st. sierż. pil. Lucjan Szempliński (z lewej) i jego radioobserwator Brytyjczyk F/Sgt Frank Tillman oraz ich Mosquito, na którym w dniu 11 września 1943 roku zestrzelili w czasie walki powietrznej dwa niemieckie Junkersy Ju 88. W kronice jednostki, dzień ten wobec wydarzeń jakie wtedy miały miejsce, nazwano "Najszczęśliwszym dniem 307 Dywizjonu". Wówczas w czasie patroli nad Biskajami wykonywanych każdorazowo przez czwórkę polskich samolotów o różnych porach dnia doszło dwukrotnie do spotkania z sześcioma niemieckimi maszynami. Niemcy zostali rozgromieni przez polskich lotników, gdyż z 12 ich maszyn 5 zestrzelono na pewno, 2 prawdopodobnie a 4 zostały uszkodzone – Polacy strat nie ponieśli. Być może rzeczywiste zwycięstwo było jeszcze okazalsze, gdyż według informacji wywiadowczych żadna z uszkodzonych i zestrzelonych prawdopodobnie maszyn nie wróciła do bazy, natomiast niemieckie radio podało informację o braku 6 samolotów. Zwycięstwa zostały odniesione w wielkim stylu, a nie zabrakło w nich także brawury. Widoczny na zdjęciu pilot Lucjan Szempliński zaatakował Junkersa i oddał do niego trzy serie z odległości 100-150 metrów po których Niemiec paląc się poszedł pionowo w dół. Pewny pierwszej wygranej, st. sierż. Szempliński zaatakował następnie innego Junkersa, który leciał wprost na niego. Atakując łeb w łeb, Polak dał mu długą, celną i bardzo skuteczną serię, mijając go w odległości zaledwie centymetrów, tak iż kawałki rozpadającego się niemieckiego samolotu strzaskały szybę pancerną kabiny Polaka i raniły brytyjskiego radioobserwatora. St. sierż. Szempliński (ur. w 1911 r.) był najstarszym pilotem "Lwowskich Puchaczy" i wedle kolegów pilotów również najlepszym i bardzo lubianym. Zginął wraz ze swoim radioobserwatorem niedługo po tym wspaniałym sukcesie tj. 13 stycznia 1944 r., wracając do bazy z lotu ćwiczebnego. Na skutek złej widoczności maszyna uderzyła o górę w okolicach szkockiego Montrose. Lucjan Szempliński odznaczony był m.in. Orderem Virtuti Militari i Krzyżem Walecznych.
Fot. polishairforce.pl

Brak komentarzy: