ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

piątek, 7 kwietnia 2023

Miny

 Szlaki Historii

Nie ucz sapera min rozbrajać
Podczas walk pod Falaise z sierpnia 1944 roku doszło do zabawnego incydentu, który szczęśliwie zakończył się bez żadnych ofiar. Otóż, saperzy z polskiej 1 Dywizji Pancernej usuwali niemieckie miny w pobliżu domu pewnego francuskiego rolnika. Owy rolnik jednak uważał, że lepiej od saperów zna się na minach – toteż wydawał im polecenia i wskazywał miejsca, które mają przekopać. Było to dla doświadczonych polskich saperów dość irytujące. W pewnym momencie jednak sytuacja się zmieniła, ponieważ niemieckie miny wykryto na podwórku Francuza, z którego wykrzykiwał on komendy do Polaków. Miał on wielkie szczęście, że żaden z ładunków nie eksplodował mu pod nogami.
Tak pisał o tym Mieczysław Borchólski, porucznik polskich saperów (za: „Z saperami Generała Maczka”):
„Nawet w najtrudniejszych sytuacjach zdarzają się wypadki śmieszne czy wesołe. Mieliśmy rozminować skrzyżowanie dróg według dokładnych współrzędnych podanych na mapie. Znając już przebiegłość i ‘sztuczki’ niemieckie podchodziliśmy ostrożnie do każdego zadania; pośpiech czy nieostrożność mogły kosztować życie. Tak było i tym razem. Już kilkadziesiąt metrów przed skrzyżowaniem poszczególne patrole z wykrywaczami, w bezpiecznej odległości od siebie, rozpoczęły działanie i powoli zbliżały się do skrzyżowania, znajdując co kilkanaście metrów minę talerzową.
Przy skrzyżowaniu dróg stał niewielki dom z gankiem. Obok leżał spalony niemiecki samochód z trupem sczerniałym od ognia. Kiedy zbliżaliśmy się pomału do samego skrzyżowania, z domu wyszedł Francuz i zaczął nam pokazywać, gdzie Niemcy położyli miny. Gestykulował, opowiadał, chodził koło ganku, udawał mądrego, a właściwie to nam przeszkadzał. Był ubrany w pumpy, miał berecik, szalik na szyi i nieodłączną resztkę papierosa na dolnej wardze. Poza tym był brudny i nie ogolony.
Przeszkadzał nam, wobec czego dość energicznie i stanowczo kazałem mu wejść na ganek. Czuł się jakby trochę zawiedziony i obrażony, że alianci tak szorstko z nim postępują. Stał więc na ganku i patrzył dalej, co się dzieje koło jego domu. Tak jak przypuszczałem, obok domu były także miny. Kiedy z miejsc, po których dopiero co chodził, zaczęliśmy wyciągać miny, zwróciłem się do niego: ‘No i co ty na to?’ Dodałem jeszcze kilka dosadnych epitetów, ale już w języku polskim. Francuz nie odezwał się, bo nie mógł wymówić słowa. Ogarnęło go niesamowite przerażenie. Zbladł, dolna szczęka zaczęła mu latać z tym niedopałkiem, odwrócił się i wolnym krokiem poszedł do domu. A my śmiejąc się z ‘bohatera’ kontynuowaliśmy oczyszczanie skrzyżowania.”
Fotografia: polski saper wykopuje minę podczas ćwiczeń w Wielkiej Brytanii w latach 1940-44. Źródło: NAC.
Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba i na świeżym powietrzu

Brak komentarzy: