Marcin Gugulski - Warszawa da się lubić
PORZĄDEK NA SEYMIE WALNYM
DO OBIERANIA KRÓLA I PANA NASZEGO;
przez Ich M. Pany Rady, y wszystko Rycerstwo Koronne, y Wielkiego Xięstwa Litewskiego, postanowiony pod Warszawą przy wsi Kamieniu, dnia szóstego miesiąca Kwietnia, roku 1573
1. Naprzod pokoy pospolity, przy tey elekcyi Pana nowego, waruiąc, tak Ich Mość postanowili, y obwołać, aby do wszystkich wiadomości przyszło, roskazać raczyli: aby żaden na te place, gdzie się Woiewodztwa do namiotow swych zieżdżaią, y tam gdzie się IchMość Panowie Rada, y z Rycerstwem wszystkim, do rady zieżdżaią, z żadną zbroią, z żadną strzelbą, ani ze wszelaką bronią, okrom zwyczayney, to iest miecza, korda, szable, koncerza, szpady, przyiachać ważyć się nie śmiał, a ktoby się tego ważył, ma bydź karan na gardle. A ieden drugiemu stanowiska, abo gospod z urzędu iemu naznaczonych, aby nie zastępował: a ktoby zastąpił, aby wnet uprzątnął.
2. Aby się każdy tak na stanowiskach swoich, iako w mieście, tak na przedmieściu, a pogotowiu na tych mieyscach, gdzie się Woiewodztwa do namiotow swych zieżdżaią, y tam gdzie IchMość ze wszystkim Rycerstwem do rady zasiadaią; także y w potykaniu ieden drugiego w drodze , namiocie, spokoynie ieden przeciw drugiemu zachował; a owszem, żeby się zwad ieden z drugim strzegł, także tumultow, rozruchow, sedycyi, aby żaden czynić, ani do nich przyczyny dawać nie śmiał. Także z łukiem, z ruśnicą chodzić, a pogotowiu z niey strzelać; także z hakownic, łukow, dział, ważyć się nieśmiał. A ktoby z rusznicą nabita chodził, abo z nią z gospody, abo z stania swego, tu do namiotow przyiachał, a pogotowiu gdzieby z niey strzelał, także z łukow, hakownic, dział: takowy ma bydź więzieniem karan przez elekcyą: a ktoby uszedł, ma być pro evicto, y poiman od każdego urzędu, a na gardle karan.
3. A ktoby broni dobył, wszędzie ma bydź karan dwudziestą grzywien; a kto by ranił, ma bydź karan na gardle. A ktoby rozruch abo sedycyą iaką czynić chciał, abo ią zaczął, takowy ma bydź karan na gardle.
4. A ktoby zabił, ma bydź karan na gardle; a ktoby z mostu ieden drugiego zepchnął, ma bydź na gardle karan. Na te namioty gdzie Posłowie z Radą zasiadaią, aby żaden, tak końmi iako y wozmi naieżdżać, ani między namioty stawiać ważyć się nieśmiał, pogotowiu do namiotow wieżdżać, abo konie wodzić, a ktoby tego przestać nie chciał, za napomnieniem sług Pana Marszałkowych, tak Korony Polskiej, iako y Wielkiego Xięstwa Litewskiego, każdy u swego narodu ma być arbitrio Senatus karan.
5. Cudzoziemcy, pacholęta, pacholikowie, y inne lekkie osoby, aby się do tego namiotu nie cisneli, gdzie IchMość, tak Panowie Rady, iako y Rycerstwo zasiadać będą: y gdziekolwiek na innym mieyscu będąc, aby się spokoynie bez wszelakiego wołania, huczenia, gwizdania, zachowali, a zwłaszcza przy słuchaniu Posłow Panow postronnych, ktorym tak samym, iako sługom ich, przystoynie się zachowuiącym, każdy na każdym mieyscu, aby powinną uczciwość czynił. A ktoby się z takowych niespokoynie zachował, abo nieposłuszny był, gdy mu się laską abo biczem dostanie, aby to IchMość Panow nie obrażało: bo każdy słusznie doma nauczać ma sługę swego, iako się między ludźmi zachować ma.
6. Aby żaden tak w mieście iako y postronną, żadney rzeczy mocą ani gwałtem brać ważyć się nie śmiał, iedno tak iako utarguie: a ci ktorzy przedaią, aby tak pobożnie rzeczy swe przedawali. A ktoby gwałtem co wziął, ma stronie we dwoie zapłacić oney co wziął, za dowodem strony.
7. Aby żaden nie śmiał od siodmey do dziewiątey, godziny na pułzegarzu, do Warszawy na most wieżdżać, ani w ulicach w mieście, ani na przedmieściu zacieśniać, zwłaszcza wozmi, także od trzeciey do piątey po południu, z Warszawy przez most z wozem iachać: a to dla zatarcia y zaciśnienia IchMciow tych, ktorzy z tamtey strony ku sprawom Rzeczypospolitey zieżdżaią się, y zaś tam na swe stanowiska wracaią się, czego czeladź IchMościow Panow Marszałkow ma przestrzegać, a jeśli się od nich o to ktoremu woźnicy laską dostanie, nie ma to ich panow obrażać: a do Rady na mieysca swe, o osmey godzinie na pułzegarzu aby się stawił.
8. Aby nikt nie śmiał na ten plac, gdzie namioty rozbite stoią, wozić ku szynku gorzałki, wina, piwa, ani wszelkiego picia. A ktoby się tego ważył, ma utracić to co przywiezie.
9. Myńca wszelka, Litewska, Czeska, aby była brana, wedle uniwersału y wywołania Seymu Warszawskiego blisko przeszłego: a ktoby brać niechciał, aby był winą karan, w tymże edykcie warszawskim opisaną.
10. A tego wszystkiego przestrzegać y pilnować maią słudzy Ich Mciow Panow Marszałkow, ktorym to poruczą: na ktore ktoby się targnął, abo uderzył a nie ranił, na ręce, a kto rani, na gardle ma bydź karan. A ieśliby też ci słudzy w czym wystąpili: abo komu ubliżyli: tedy takowi skarżyć się maią przed Jego Mcią Panem Marszałkiem, a tam z niego sprawiedliwość nieodwłoczna będzie: ale sam sobie aby z nich żaden sprawiedliwości nie czynił, ani się na nie targał, pod takimże karaniem. A z nich gdzieby Ich Mość Panowie Marszałkowie sprawiedliwości niechcieli, abo się zbraniali uczynić, tedy Ich Mość Panowie Rady y Rycerstwo, sami sprawiedliwość w tym czynić będą tu w Kole w Radzie. A o te wszystkie występki, y winy ich wyżey opisane, ma bydź rozsądek tu w Radzie, przez Deputaty, które Ich Mość Panowie Rady, także y Rycerstwo, z poyśrzodku siebie na to wysadzą.
#
[tekst wg: Volumina Legum. Prawa, konstytucye i przywileie Królestwa Polskiego, Wielkiego Księstwa Litewskiego y wszystkich prowincyi należących na Walnych Seymiech Koronnych od Seymu wiślickiego Roku Pańskiego 1347 aż do ostatniego Seymu uchwalone. Volumen Secundum ab anno 1550 ad annum 1609 acta Reipublicae continens. [wyd. 1859], ss. 125-126]
[ilustracja - Jan Matejko: Potęga Rzeczypospolitej u zenitu. Złota wolność. Elekcja R.P. 1573 ze zbiorów Zamku Królewskiego w Warszawie; wg Wikimedia Commons]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz