ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

piątek, 6 grudnia 2024

Ten chiński żeglarz przeżył 133 dni na morzu.

 

This Chinese sailor survived 133 days lost at sea. His survival techniques were so impressive that: • The King awarded him the British Empire Medal • The Royal Navy rewrote their manual • Congress made a special exception for his citizenship Here's his unbelievable story:

Ten chiński żeglarz przeżył 133 dni na morzu. Jego techniki przetrwania były tak imponujące, że: • Król przyznał mu Medal Imperium Brytyjskiego • Królewska Marynarka Wojenna przepisała swój podręcznik • Kongres zrobił specjalny wyjątek dla jego obywatelstwa Oto jego niewiarygodna historia:
Zdjęcie
Niemieckie U-Booty przemierzały Atlantyk w poszukiwaniu statków alianckich. Jednym z takich statków był Benlomond - uzbrojony statek handlowy o długości 420 stóp i wyporności 5400 ton. Wśród załogi znajdował się młody chiński steward o imieniu Poon Lim...Lim urodził się w 1918 roku na chińskiej wyspie Hajnan i dorastał, łowiąc ryby w Zatoce Beibu.
Jego rodzina żyła spokojnie aż do końca lat dwudziestych XX wieku, kiedy to nadeszła groźba inwazji japońskiej. Obawiając się poboru do wojska, ojciec Lima przeniósł rodzinę do Malezji:Wrócili do łowienia ryb, ale młody Lim chciał czegoś więcej. Dołączył do brytyjskiej marynarki handlowej, gdzie musiał stawić czoła trudnym realiom: Azjatyccy członkowie załogi byli stale dyskryminowani i wykonywali najgorzej płatne prace. W 1937 roku Lim miał już dość: Zanim w 1942 roku dołączył do Benlomond, pracował jako mechanik w Hongkongu. Statek odbywał swój ostatni rejs z Kapsztadu do Surinamu. Mimo że byli uzbrojeni, byli boleśnie narażeni:Statek Benlomond był powolny, jego zbiorniki balastowe były pełne wody morskiej. Co gorsza, podróżowali sami znaną niemiecką trasą patrolową. O godzinie 14:00 dostrzegł ich 250-stopowy okręt podwodny. Katastrofa była nieunikniona: Dwie ogromne torpedy uderzyły poniżej linii wodnej. W ciągu kilku chwil 53 z 54 członków załogi zginęło lub zatonęło wraz ze statkiem. Tylko Limowi udało się złapać kamizelkę ratunkową i odpłynąć od tonącego statku: Godziny spędzone na utrzymywaniu się w wodzie wyczerpały go i skłoniły do ​​poddania się. Wtedy dostrzegł ratunek: drewnianą tratwę o wymiarach 8x8. Zawierał niezbędne zapasy, które miały zadecydować o jego losie: Na tratwie znajdowały się: • Pistolet sygnałowy • Dwa garnki do gotowania • Zepsuta latarka • Batony czekoladowe • Kostki cukru • 11-galonowy dzbanek na wodę 250 mil od lądu, uwięziony w zachodnim prądzie. Lim wiedział, że w czasie wojny ratunek może nie nadejść. Wykształcenie rybaka stało się dla niego kołem ratunkowym: • Wykonano haki z gwoździ • Stworzone linie z drutu miedzianego • Jako przynętę wykorzystano okruszki ciastek Jego pomysłowość rosła z każdym dniem: • Ryba filetowana z zaostrzonymi blaszanymi pokrywkami • Suszone mięso na słońcu do przechowywania • Pozostałości ryb używane jako przynęta • Zbieraj deszczówkę religijnie Ale natura wystawiała go na próbę bezlitośnie: • Burze wyrzuciły zapasy za burtę • Wiatr zdmuchnął jego wysuszoną rybę • Fale groziły wywróceniem go Kiedy zniknęły ryby, przystosował się ponownie: Zaczął łapać mewy krążące wokół jego tratwy. Wyrabiano z nich suszone mięso, aby je zakonserwować. Pozostałości wykorzystano do połowu rekinów. Ale najokrutniejsze próby miały dopiero nadejść... Trzy razy zbawienie się ukazało, tylko po to, by zniknąć: 1. Zobaczył go frachtowiec, ale przepłynął obok (U-booty często wykorzystywały fałszywych rozbitków jako przynętę) 2. Samoloty marynarki wojennej USA zrzuciły boję, która zaginęła w czasie burzy 3. Załoga niemieckiego U-Boota obserwowała, jak dryfuje. Izolacja stawała się nie do zniesienia... Po miesiącach spędzonych na morzu jego ciało odmawiało posłuszeństwa: • Schudłam 20 funtów • Ciężkie odwodnienie • Ciągła choroba morska • Okropne oparzenia słoneczne Potem coś się zmieniło w wodzie... Ocean stał się bardziej zielony i nieprzejrzysty. Już jako wędkarz Lim wiedział, co to oznacza: Płytsza woda. Ląd był blisko. Nadzieja powróciła do jego znużonego ducha... 5 kwietnia 1943 roku, po 133 dniach dryfowania, odnaleźli go brazylijscy rybacy. Znajdował się dziewięć mil od brzegu, tańczył i machał podartą koszulą. Miesiąc spędzony w szpitalu przywrócił mu zdrowie: Jego techniki przetrwania były tak niezwykłe, że stały się podstawą podręczników marynarki wojennej. Król Jerzy VI odznaczył go Medalem Imperium Brytyjskiego. Gdy jednak starał się o obywatelstwo amerykańskie, stanął przed kolejnym wyzwaniem: Limit imigracyjny dla Chińczyków był pełny. Jednak jego historia skłoniła senatora Warrena Magnusona do podjęcia działania. Kongres uchwalił specjalną ustawę, zwiększającą kwotę o jeden. Tylko dla niego: Jego 133 dni to najdłuższy czas przeżycia na tratwie w historii. „Mam nadzieję, że nikt nie zdoła pobić tego rekordu” – powiedział skromnie. Żył spokojnie na Brooklynie aż do 1991 roku, kiedy zmarł w wieku 72 lat: Historia Lima nie dotyczy tylko przetrwania. Chodzi o siłę systemów i przygotowanie. Jego techniki stały się podręcznikami szkolenia marynarzy, pomagając przetrwać niezliczonej liczbie osób. To ujawnia coś głębokiego: Najlepsze systemy powstają na podstawie rzeczywistych doświadczeń. Nie teoria. Nie domysły. Ale sprawdzone, przetestowane strategie, które działają w realnym świecie. Dlatego dzielę się swoją podróżą: Po zbudowaniu biznesu o wartości 9 cyfr i wygenerowaniu sprzedaży na poziomie ponad 200 milionów dolarów, Uświadomiłem sobie coś: Sukces zostawia wskazówki. Najlepszym sposobem na pomoc jest dzielenie się tym, co działa. Żadnych bzdur ani lejków marketingowych. Tylko sprawdzone systemy.

Brak komentarzy: