ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

niedziela, 1 lutego 2026

„Rangers torują drogę!”.

 

"Generał porucznik David E. Grange Jr. nie tylko służył w armii – żył nią i oddychał przez 41 lat, uczestnicząc w 20 kampaniach podczas II wojny światowej, wojny koreańskiej i wojny w Wietnamie. 11 września 2022 roku społeczność Rangersów straciła jedną ze swoich największych legend. Urodzony 9 kwietnia 1925 roku w Lake Ronkonkoma w stanie Nowy Jork, Grange miał zaledwie 18 lat, gdy podjął decyzję, która zmieniła jego życie. W czerwcu 1943 roku, gdy w Europie szalała II wojna światowa, udał się do biura rekrutacyjnego armii i zaciągnął się do wojska. Został spadochroniarzem w elitarnym 517. Pułku Piechoty Spadochronowej. W ciągu następnych dwóch lat młody szeregowy Grange walczył w jednych z najbrutalniejszych kampanii wojny: pod Rzymem i Arno, w południowej Francji, w Nadrenii, Ardenach (bitwa o Ardeny) i w Europie Środkowej. Swój pierwszy skok bojowy wykonał w południowej Francji, schodząc za linie wroga z… nic poza swoją bronią, wyszkoleniem i odwagą. Po wojnie większość żołnierzy wróciła do domów. Grange został. Opuścił 82. Dywizję Powietrznodesantową, aby uczęszczać do Szkoły Kandydatów na Oficerów, a w maju 1950 roku otrzymał stopień podporucznika. Miesiąc później był w drodze do Korei. „Co za sposób na rozpoczęcie życia jako podporucznik” – wspominał później Grange z charakterystyczną dla siebie pokorą. W Korei służył jako dowódca plutonu strzelców w 187. Pułku Piechoty Powietrznodesantowej. Wykonał jeszcze dwa skoki bojowe – jeden podczas bitwy pod Yongju, a drugi w operacji Tomahawk, ostatnim dużym ataku powietrznodesantowym tej wojny. Pod koniec wojny koreańskiej Grange był jednym z nielicznych amerykańskich żołnierzy, którzy zdobyli trzy złote gwiazdki na skrzydłach bojowych za trzy skoki bojowe w dwóch wojnach. Za bohaterstwo pod ostrzałem został odznaczony Srebrną Gwiazdą. Ale wojna Grange'a się nie skończyła. W 1963 roku został wysłany do Wietnamu jako doradca w Dziale Badań i Rozwoju Departamentu Obrony – tajna misja, w ramach której testowano najnowocześniejszą technologię wojskową w warunkach bojowych. Powrócił w 1967 roku, aby dowodzić 2. Batalionem 506. Pułku Piechoty (słynną jednostką „Kompania Braci”) w 101. Dywizji Powietrznodesantowej. W 1970 roku powrócił na trzecią turę, dowodząc 101. Dowództwem Wsparcia, a później 3. Brygadą. Trzy wojny. Trzy Srebrne Gwiazdy. Trzy Odznaki Piechoty Bojowej. Niewielu żołnierzy w historii Ameryki może się równać z tym rekordem. Ale to, co uczyniło Grange'a prawdziwą legendą, to nie tylko jego osiągnięcia bojowe — to to, co zrobił dla kolejnego pokolenia Rangersów. Jako dyrektor departamentu Rangerów w Szkole Piechoty Armii Stanów Zjednoczonych, Grange zrewolucjonizował szkolenie Rangerów. W latach 50. XX wieku, gdy armia rozważała ograniczenie lub wyeliminowanie programu Rangerów, Grange walczył o jego ocalenie. Przekształcił go w elitarny, rygorystyczny system szkoleniowy, który dziś kształci najlepszych amerykańskich piechurów lekkiej piechoty. Był mentorem tysięcy młodych Rangerów, a dekady później wciąż pamiętali cichego, przystępnego generała trzygwiazdkowego, który poświęcał im czas, rozmawiał z nimi, zachęcał ich i motywował do samodoskonalenia. W 1982 roku armia nazwała jego imieniem swoje najbardziej wyczerpujące zawody: Konkurs im. Davida E. Grange'a Jr. Najlepszego Rangera. Od tamtej pory co roku dwuosobowe drużyny rywalizują w 60-godzinnym teście wytrzymałości fizycznej, celności, umiejętności technicznych i odporności psychicznej. Przez dekady Grange co roku brał w nim udział, spacerując wśród zawodników, rozmawiając z żołnierzami i wypytując o ich rodziny. „Byłem tylko 18-letnim, chudym chłopakiem z Illinois” – wspominał emerytowany sierżant sztabowy Scotty Mullen, który poznał Grange'a w Korei w 1978 roku. „Opowiedział mi wszystko o Rangersach, a potem powiedział do swojego adiutanta: »Weź informacje od tego młodego człowieka i przygotuj go na sukces«”. Trzy miesiące później Grange osobiście przypiął sobie na piersi Odznakę Eksperta Piechoty Mullena i zapytał: „Nadal chcesz być Rangerem?”. Mullen spędził 26 lat w szeregach Rangersów. To był dar Grange'a — dostrzegał potencjał w młodych żołnierzach i pomagał im stać się wojownikami, jakimi mieli być. Grange awansował na dowódcę 2. Dywizji Piechoty w Korei, Centrum Piechoty Armii Stanów Zjednoczonych w Fort Benning, a w końcu Szóstej Armii Stanów Zjednoczonych, zanim przeszedł na emeryturę w czerwcu 1984 roku. Został wprowadzony do Galerii Sław Rangersów w 1992 roku, a w 2016 roku mianowany Honorowym Sierżantem Majorem Armii. 11 września 2022 roku — w 21. rocznicę ataków, które wystawiły na próbę nowe pokolenie Rangersów — generał porucznik David E. Grange Jr. zmarł spokojnie w swoim domu w Alexandrii w stanie Wirginia. Miał 97 lat. „Przez 97 lat ten człowiek poświęcał każdą cząstkę swojego życia rodzinie, społeczności i ojczyźnie” — czytamy w hołdzie złożonym w Konkursie na Najlepszego Rangera. „Dzięki swojej oddanej służbie innym stworzył dziedzictwo, które powinniśmy pielęgnować jako jednostki, żołnierze i cała społeczność. On jest NAJLEPSZYM Standardem. Legendą gry”. Jego syn, emerytowany generał dywizji David L. Grange, służył 30 lat i dowodził Delta Force. Jego wnuk ukończył Ranger School. Dziedzictwo Grange'a trwa nadal. Podczas każdego zakończenia roku szkolnego instruktorzy wciąż powtarzają: „Rangers torują drogę!”. To motto istnieje dzięki ludziom takim jak David E. Grange Jr. – żołnierzom, którzy nie tylko raz przewodzili, ale poświęcili całe życie torując drogę tym, którzy szli w ich ślady. Spoczywaj w pokoju, Generale. RLTW" za Memories Recreated

Brak komentarzy: