Jednostki Wehrmachtu, SS, wspierane przez Gestapo i Ukraińców...WYMORDOWAŁY we wsiach Borowa, Karasiówki, Szczecyna, Wólka Szczecka, Łążka Zaklikowskiego oraz Łążka Chwałowskiego...ok. 1 200 Polaków w tym ponad 300 Dzieci. Większość SPALILI ŻYWCEM.
„Gdy już obstawili wieś na odległość może stu metrów, wtedy weszły dwie grupy Ukraińców i Niemców (...) i tak razem postępując wpadali do domów przeszukując i zabijając wszystkich, podpalali wszystkie zabudowania. Mord rozpoczęli od wschodniej strony wsi. Z początku mordowano wszystkich ludzi jakich napotkano, wybijali całe rodziny nie oszczędzając matek ani dzieci. Do podpalania mieli specjalne pochodnie”
„Mama była nieprzytomna, nie mogłam jej ocucić. Miała nogi od bioder do kolan rozcięte. Kości wystawały. Z trudem ją wyciągnęłam. Wtedy usłyszałam sąsiadkę. Krzyczała do mnie : Olciu, uratuj mnie, bo się spalę ! Pamiętam, że była gruba, ubrana w futro... Nie mogłam jej podnieść. Złapałam za rękę, a ręki już nie było... Wyniosłam tylko małego nieżywego Władzia, (...) Odwróciłam się w stronę mamy, którą zostawiłam na chwilę. Było przy niej pełno Niemców. Szli gęsiego, jeden za drugim. Ten ostatni, strzelił mamie w głowę. Siedziała na ziemi, miała podniesioną twarz. Patrzyła na niego do ostatnich chwili”.
"Przyszedł Niemiec na podwórko i podpalił dom. Drugi przyszedł do nas i zaprowadził do Chojnackiego na podwórze, a tam już się paliło. (...) Najpierw Niemiec strzelił do siostry Marysi, a potem do mamy. Ja miałam krzyżyk misyjny w ręce i dowód. Na końcu strzelił do mnie. Kula trafiła we mnie i przeszła przez rękę i dziecko, które na niej trzymałam. Upadłam na kolana i krzyknęłam: Jezus Maria, Józefie święty ratuj nas. Krzyżyk wypadł mi z ręki. Nie czułam bólu. Wtem wiatr rozwiał dym i zobaczyłam, że Niemiec wychodzi od Chojnackiego z karabinem i czymś jeszcze. (...) Strzelił do mnie z odległości kilku kroków. No i nie trafił mnie, tylko w piwnicę, która była kryta słomą. Zaczęła się palić. (...) Dziecko obsunęło mi się z ręki. Ułożyłam go koło płotu za furtką (...) Postanowiłam dostać się nad rzekę. (...) Byli tam Niemcy, więc upadłam na ziemię. Dwóch z nich strzelało do mnie raz po raz, ale tylko ogień mnie obsypał. Potem straciłam przytomność”.
A wie Pan dr że jakiś bydlak...skończony BYDLAK, twierdzi, że "Zagłada dotyczyła tylko Żydów"
.
#NiemieckieZbrodnie #UkraińskieZbrodnie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz