W okresie międzywojennym polscy zapaśnicy należeli do światowej elity, a nazwisko Cyganiewicz było rozpoznawalne na kilku kontynentach.
Poniżej publikuję artykuł z 1934 roku, zamieszczony w jednej z polonijnych brazylijskich gazet. Tekst pokazuje, jak postrzegano sukcesy naszych sportowców oraz rolę w budowaniu wizerunku Polski za granicą. To nie tylko tekst o sporcie, ale o dumie narodowej i sile polskiej kultury fizycznej.
Atleci polscy w Brazylji
Wszyscy słyszeliśmy o Zbyszku I, Stanisławie Cyganiewiczu, którego sława sportowa w Ameryce i Europie jest wielka. Wiemy, że dzierżył on mistrzostwo świata w walkach zapaśniczych jeszcze w latach przedwojennych. Dziś sławę jego przejął brat jego Zbyszek II, Władysław Cyganiewicz, oraz siostrzeniec ich obu, mistrz świata w walce wolnoamerykańskiej, zwany Zbyszkiem III albo krótko Lolkiem.
Zbyszko II sławę swą ugruntował już w roku 1914, gdy podczas trzymiesięcznego turnieju zdobył po raz pierwszy mistrzostwo świata. Dziś mimo swoich 40 lat czuje się młodo i jest nadal postrachem wszystkich atletów świata. Podobnym stał się swemu bratu, który mając dziś 53 lata, nie wykreślił się też jeszcze z listy championów. Zbyszek II jest dziś niepokonany. Stoczył w swem życiu dwa tysiące walk, w których wykazał niebywałą siłę i rutynę. Jest sam sobie reklamą. Jego tytuł brzmi nie mistrz świata- ale Władek Zbyszek. Te dwa słowa wywołują niebywałe zainteresowanie wszystkich stolic amerykańskich, gdzie tylko ukaże się afisz oznajmiający przybycie Zbyszka II. Wszyscy mają go w Ameryce za „niezwyciężonego Polaka.
Zbyszek II to żywa propaganda tężyzny Polski, który doceniając słowa Marszałka Piłsudskiego, że „sport jest olbrzymim elementem propagandowym”, stał się ich pełnym odtworem i wyrazicielem. Jego sukcesy sportowe to praca dla wielkiej idei, co sam określił mówiąc: Każdy pracuje dla Ojczyzny w miarę sił swoich- ja starałem się uczynić wszystko co mogłem.
Siostrzeniec Cyganiewiczów Zbyszek III Szczerbiński, poszedł za tradycjami swoich wujów. W swojej krótkiej karjerze sportowej, imię swe rozniósł po całej Ameryce. Dziś jest jedynym spośród wszystkich atletów świata godnym przeciwnikiem swego wuja Zbyszka II, dzierżąc po nim tytuł mistrza świata w walce wolno- amerykańskiej.
Sposób jego walk, technika, wysoka kultura i takt zjednały mu tłumy wielbicieli. Pięknie zbudowany, przystojny, łączy w sobie walory fizyczne z nieprzeciętną inteligencją. Zanim stał się sportowcem, ukończył wyższe studja. Początkowo studiował medycynę, później przerzucił się na ekonomję. Jest autorem szeregu książek w języku polskim i angielskim, jak np. „See Next, „ Poland Land of Romance” i wieli innych.
O jego wielkiej popularności sportowej nawet w starej Europie świadczy fakt, że w r. 1928 rząd grecki zezwolił u ( po raz pierwszy w historii sportu greckiego) na rozegranie matchu w konkurencji zawodowców na historycznym stadionie „ Panathenum Stadium”, na tym stadionie, gdzie przed wiekami rozgrywały się zawody starożytnych Greków. Match ten odbył się w obecności prezydenta Grecji i ściągnął olbrzymi tłum widzów, sięgający liczby 70.000.
Lecz Szczerbiński to nie tylko sportowiec wielki- to największy propagator...
Cały tekst na blogu! Link w komentarzu. Jeśli się podoba to udostępniajcie, bo zasięgi są fatalne 💪
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz