(...)Paznokcie zdarte niczym rylce,
Wżerały się wierszem w cegłówki.
Ciała nie mam, mam sińce,
Palce zmiażdżyły ołówki.
Na kiblu dostałem kaesa,
Kat nie miał już cierpliwości.
Puls mocniej przyspiesza,
Lecz nie, nie błagam litości!
Miejsce kaźni „Zapory” i Jego żołnierzy.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz